wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Coś wleciało do Polski? Nowe informacje wojska

18 października 2026
PILNE PROJEKT

Fot. wMeritum.pl

Wojsko wznowi poszukiwania obiektu, który w nocy mógł naruszyć polską przestrzeń powietrzną. Działania będą prowadzone w rejonie Lublina, a żołnierzy wesprą śmigłowiec, drony oraz policja. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych analizuje różne scenariusze, w tym możliwość prowokacji ze strony Białorusi. Część zarejestrowanych sygnałów okazała się jednak anomaliami pogodowymi.

W poniedziałek, 19 października, służby ponownie rozpoczną przeszukiwanie wyznaczonego obszaru na Lubelszczyźnie. Chodzi o ustalenie, czy podczas nocnego incydentu doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i czy na terytorium kraju mógł spaść niezidentyfikowany obiekt. Informację o kontynuowaniu działań przekazał Radiu Lublin ppłk Jacek Goryszewski z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

W poszukiwaniach wezmą udział żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, wspierani przez śmigłowiec oraz bezzałogowce wykorzystywane przez Żandarmerię Wojskową. W działania zaangażowani będą również policjanci. – Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej będą wsparci zarówno z powietrza przez śmigłowiec, jak również m.in. przez bezzałogowce używane przez Żandarmerię Wojskową – wyjaśnił wojskowy.

Jak dodał, służby wrócą do tego samego rejonu, ponieważ nie udało się jeszcze przeszukać całego wyznaczonego obszaru. Ewentualne rozszerzenie poszukiwań będzie zależało od wyników poniedziałkowych działań.

Wojsko analizuje różne scenariusze

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych nadal wyjaśnia, co mogło wydarzyć się w nocy. Jedną z rozpatrywanych możliwości jest błędna interpretacja sygnałów spowodowanych trudnymi warunkami atmosferycznymi. – Część z nich, z naszych danych, została potwierdzona jako anomalie pogodowe, natomiast część jeszcze jest weryfikowana – przekazał ppłk Goryszewski.

Wojskowy zwrócił uwagę, że w czasie incydentu w analizowanym rejonie nie obserwowano aktywności rosyjskich środków napadu powietrznego. Jednocześnie zaznaczył, że służby nie ograniczają się do jednego wyjaśnienia. – Stąd też rozważamy wszystkie możliwe scenariusze, również z prowokacją podjętą chociażby od strony Białorusi, że mogło cokolwiek wlecieć na teren Ukrainy, a później do nas – powiedział przedstawiciel Dowództwa Operacyjnego.

Na obecnym etapie nie potwierdzono, że niezidentyfikowany obiekt rzeczywiście wleciał do Polski ani że cokolwiek spadło na jej terytorium. Możliwość prowokacji ze strony Białorusi pozostaje jednym z analizowanych scenariuszy, a nie ustalonym faktem. Kontynuacja poszukiwań ma pozwolić służbom zweryfikować pozostałe sygnały i upewnić się, że przeszukiwany teren jest bezpieczny.

Przeczytaj również:

  • Tragedia podczas mszy świętej. Ogromny krzyż spadł na księdza i go zabił. Wszystko nagrała kamera
  • Zełenski o relacjach z Polską. „Chcę powiedzieć szczerze”
  • Rubio odpowiada Zełenskiemu ws. Starlinka. „Nie jestem pewien, czy wie co mówi”
Tagi DronLublinPolska

© 2013-2026 wMeritum.pl