Kolejne polityczne zamieszanie w koalicji Donalda Tuska. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła odejście z rządu, a jej decyzja natychmiast wywołała pytania o przyszłość Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Dziś uwaga skupia się na stanowisku premiera i nazwiskach potencjalnych następczyń.
„Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – napisała Pełczyńska-Nałęcz w czwartek wieczorem po serii głosowań w Sejmie. Jej decyzja zapadła po sejmowym głosowaniu dotyczącym dwukadencyjności władz samorządowych. Szefowa Polski 2050 zarzuciła części koalicjantów, że przedłożyli polityczne układy nad deklarowane wcześniej zasady.
W swoim wpisie na platformie X zadeklarowała również rezygnację z szefostwa w partii Polska 2050. Pomiędzy Tuskiem a Pełczyńską napięcie było widoczne już od dawna. Od dłuższego czasu dotychczasowa minister funduszy unijnych nie szczędziła słów krytyki pod adresem rządu i samego Donalda Tuska. Wskazywała na układy i brak chęci ze strony szefa rządu do faktycznych zmian na rzecz poprawy życia obywateli.
Pełczyńska-Nałęcz nie ograniczyła się do samego ogłoszenia rezygnacji. W swoim oświadczeniu podkreśliła, że przez niemal trzy lata pracy w rządzie zrobiła maksimum tego, co mogła. Wśród swoich dokonań wymieniła jawność cen mieszkań oraz wykorzystanie środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Szymon Hołownia przejmuje partię
Nie zabrakło również mocnego sygnału skierowanego do Szymona Hołowni. Polityczka zapowiedziała, że zostawia partię w rękach jej założyciela, który powrócił do aktywnej polityki. Jednocześnie przypomniała mu, by nie zapominał, w imię jakich wartości szedł do władzy.
Dziś, podczas swojej wizyty w Indiach, Donald Tusk odniósł się do odejścia Katarzyny Pełczyńskiej z rządu. Nie szczędził złośliwości. „Myślałem, że wcześniej chociaż zadzwoni i powie, że jej się znudziła ta praca” – skomentował premier.
Zapytany o potencjalnych kandydatów, którzy mogliby zastąpić Pełczyńską-Nałęcz na tym stanowisku odpowiedział, że ma już 2 kandydatury, i obydwie to kobiety. Nie potwierdził jednak żadnego nazwiska, tak więc na nazwisko nowej minister funduszy i polityki regionalnej przyjdzie zaczekać.
Komentatorzy nie szczędzą słów krytyki pod adresem Donalda Tuska. Zarzucają mu, że nie wykazywał żadnej woli dialogu z Pełczyńską-Nałęcz, oraz zwiastują, że odejście ważnego ministra z rządu na niecały rok przed wyborami jest zanikiem rozpadu koalicji.
