W poniedziałek rano na przejściu dla pieszych w Poznaniu znaleziono zakrwawionego mężczyznę z ranami szyi i klatki piersiowej. Pomimo interwencji służb jego życia nie udało się uratować. Policja zatrzymała już jedną osobę, która może mieć związek ze śmiercią mężczyzny. Śledczy ustalają, co dokładnie wydarzyło się na ulicy.
Do zdarzenia doszło w rejonie skrzyżowania ulic Sycowskiej i Trzebińskiej w Poznaniu. Zgłoszenie wpłynęło do służb tuż po godzinie 8.00. Na miejscu znaleziono około 50-letniego mężczyznę, który miał obrażenia w okolicy szyi oraz klatki piersiowej. Mimo podjętej pomocy medycznej nie udało się go uratować.
Charakter obrażeń sprawił, że do sprawy zaangażowano policjantów pionu kryminalnego. Funkcjonariusze zabezpieczają ślady, a na miejscu prowadzone są oględziny z udziałem prokuratora, technika kryminalistyki oraz biegłego z zakresu medycyny sądowej. Śledczy próbują ustalić tożsamość zmarłego i odtworzyć przebieg zdarzenia. Na tym etapie nie podano oficjalnie, w jakich okolicznościach powstały obrażenia ani co bezpośrednio doprowadziło do śmierci mężczyzny.
Policji dość szybko udało się ustalić potencjalnego napastnika i niecałą godzinę po zgłoszeniu zatrzymali niedaleko miejsca zdarzenia, w rejonie podpoznańskich Plewisk, mężczyznę, który może mieć związek ze śmiercią znalezionego na pasach 50-latka. Zatrzymany to obywatel Ukrainy.
Czytaj także:
Wojna na Ukrainie mogła skończyć się w 2023? Zełenski miał to zablokować
