Wstrząsające informacje dotyczące wydarzeń w mieszkaniu 24-letniego Michała O., który dzień później przeprowadził krwawy atak na krakowskim Rynku. Jak ustaliła Wirtualna Polska, mężczyzna miał zabić nie tylko swoich najbliższych, ale również dwa rodzinne koty.
Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy WP każda z trzech ofiar znalezionych w mieszkaniu – ojciec, matka i 20-letnia siostra napastnika – otrzymała po dwa strzały w głowę. Do tragedii miało dojść najprawdopodobniej podczas snu domowników.
To jednak nie koniec makabrycznych ustaleń. Michał O. miał oddać również po jednym strzale do każdego z dwóch kotów mieszkających z rodziną.
W mieszkaniu zabezpieczono aż siedem sztuk broni palnej oraz znaczną il ilość amunicji. Co istotne, nie znaleziono tłumika, który mógłby wyjaśniać, dlaczego sąsiedzi nie słyszeli strzałów.
Co więcej, mieszkańcy bloku, z którymi rozmawiali dziennikarze, twierdzą, że nie słyszeli żadnych niepokojących odgłosów.
Prokuratura potwierdza, że trzy osoby zginęły najprawdopodobniej od ran postrzałowych. Dokładny czas śmierci mają pomóc ustalić sekcje zwłok.
Warto również zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół. Prokurator Piotr Sokół przekazał, że śledczy nie mają informacji o ujawnieniu w mieszkaniu śladów aktywnej działalności politycznej czy ekstremistycznej. To istotne w kontekście wcześniejszych wypowiedzi szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego na temat poglądów sprawcy.
Czytaj także:
