We wtorek Sejm ponownie zajmie się zmianami w prawie aborcyjnym. Na stole są dwa projekty: jeden dotyczący dekryminalizacji pomocy w aborcji, a drugi przywrócenia możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkich wad płodu. Choć komisja nadzwyczajna poparła obie propozycje, ich dalsze losy wciąż zależą od układu sił w parlamencie. Największe wątpliwości dotyczą stanowiska części posłów PSL i Polski 2050.
Sprawa wraca do Sejmu po ponad dwuletnim zastoju w pracach komisji. Dla Nowej Lewicy to szansa na pokazanie politycznej sprawczości i realizację obietnic dotyczących praw kobiet. Dla przeciwników liberalizacji przepisów proponowane zmiany oznaczają odejście od dotychczasowego modelu ochrony życia.
Aborcja na życzenie?
Pierwszy projekt, złożony w lipcu 2024 r. przez posłów Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, dotyczy nowelizacji Kodeksu karnego. Zakłada częściową dekryminalizację przerywania ciąży za zgodą kobiety z naruszeniem obowiązujących przepisów oraz ograniczenie kar za udzielanie pomocy w samodzielnym przeprowadzeniu aborcji.
Chodzi między innymi o sytuacje, w których kobiecie pomagają bliscy lub organizacje wspierające ją w uzyskaniu dostępu do zabiegu. Obecnie art. 152 Kodeksu karnego przewiduje odpowiedzialność karną za pomoc w przerwaniu ciąży z naruszeniem ustawy. Kobieta nie ponosi natomiast odpowiedzialności karnej za samodzielne przerwanie własnej ciąży.
Drugi projekt został złożony w lutym 2024 r. przez polityków ówczesnej Trzeciej Drogi, czyli Polski 2050 i PSL. Jego celem jest przywrócenie możliwości legalnego przerwania ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Chodzi o tzw. przesłankę embriopatologiczną, która przestała obowiązywać po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. Orzeczenie to doprowadziło do zaostrzenia polskich przepisów aborcyjnych.
Jedną z głównych twarzy walki o zmiany jest Katarzyna Kotula z Nowej Lewicy, pełnomocniczka rządu ds. równości. Polityczka przekonuje, że przywrócenie przesłanki embriopatologicznej jest konieczne, by kobiety nie były zmuszane do kontynuowania ciąży w przypadku ciężkich, często śmiertelnych wad płodu.
Po posiedzeniu komisji 8 października Kotula napisała, że przyjęto projekt dotyczący dekryminalizacji pomocy w aborcji oraz propozycję odwracającą skutki wyroku TK z 2020 r.
Polityczka apeluje również do posłów, aby poparli oba rozwiązania. W rozmowie z Kanałem Zero podkreślała, że decyzja o przerwaniu ciąży powinna należeć do kobiety, a państwo powinno zapewnić jej dostęp do wiedzy medycznej i pomocy.
