Donald Tusk poinformował o niebezpiecznym zdarzeniu, do którego miało dojść minionej nocy na polskiej granicy. Według premiera dzięki współpracy polskich i ukraińskich służb udało się uniknąć „bezpośredniego zagrożenia” dla jednego z przejść granicznych. Szef rządu nie ujawnił, o które dokładnie miejsce chodziło ani jaki charakter miało zagrożenie. Ostrzegł jednak przed kolejnymi prowokacjami i aktami sabotażu.
Premier mówił o sytuacji podczas wizyty w Bratysławie, gdzie uczestniczył w spotkaniu szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej z premierem Irlandii. Tusk przekazał, że w ostatnich godzinach otrzymał również raport od dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a dotyczący możliwego rozwoju sytuacji bezpieczeństwa w najbliższych miesiącach.
– Otrzymałem dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA Johna Ratcliffe’a dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach – powiedział premier. Nie ujawnił szczegółów dokumentu. Zaznaczył jednak, że Polska i pozostałe państwa europejskie powinny przygotowywać się na różne scenariusze, zarówno związane z wojną rosyjsko-ukraińską, jak i bezpieczeństwem wschodniej flanki Europy.
Najbardziej niepokojąca część wypowiedzi premiera dotyczyła wydarzeń z ostatniej nocy. – Dzisiaj w nocy, dzięki współpracy naszych i ukraińskich służb, udało się uniknąć bezpośredniego zagrożenia dla jednego z przejść granicznych – przekazał Tusk.
Premier nie wskazał, o które przejście chodziło. Nie sprecyzował również, czy zagrożenie było związane z dronem, pociskiem, planowanym sabotażem czy innym działaniem. Z jego wypowiedzi wynika natomiast, że polskie i ukraińskie służby odpowiednio wcześnie zareagowały na sytuację. Tusk powiązał incydent z szerszym zagrożeniem ze strony Rosji. Przypomniał o wcześniejszych prowokacyjnych działaniach wymierzonych w przejścia graniczne i ostrzegł, że podobne sytuacje mogą dotyczyć również Polski. – Spodziewamy się tego też w innych państwach, także w Polsce. Dzisiaj w nocy mieliśmy tego zapowiedź. Skończyło się szczęśliwie – stwierdził.
Szef rządu zaznaczył, że zagrożenie nie musi ograniczać się do incydentów przy granicy. Polska ma być przygotowana także na próby sabotażu wewnątrz kraju. Tusk podkreślił jednocześnie, że zabezpieczenie wschodniej granicy Polski jest elementem ochrony całej Unii Europejskiej.
Na razie służby nie podały dodatkowych informacji pozwalających ustalić, co dokładnie wydarzyło się w nocy i które przejście graniczne mogło być zagrożone. Dlatego nie należy na tym etapie przesądzać ani rodzaju zagrożenia, ani tego, kto bezpośrednio za nim stał.
