Do niecodziennych scen doszło w piątek w Sejmie podczas konferencji prasowej Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wydarzenie, które miało dotyczyć propozycji resetu konstytucyjnego, przerodziło się w ostrą awanturę z udziałem posła PiS Dariusza Mateckiego. Doszło do fizycznego starcia z działaczem PSL Konradem Gwoździem, a sprawa ma już konsekwencje polityczne i prawne.
Matecki pojawił się podczas konferencji Władysława Kosiniaka-Kamysza i zaczął nagrywać sytuację telefonem. Z relacji i nagrania opisanego przez Onet wynika, że poseł trzymał telefon tuż nad ramieniem Gwoździa. W pewnym momencie padły słowa „precz mi stąd”. Działacz PSL odpowiedział, że Matecki przeszkadza, i zrobił krok do tyłu.
Wtedy doszło do przepychanki. Na nagraniu widać, jak Matecki obiema rękami uderza Gwoździa w plecy i wyraźnie popycha go do przodu. Wokół zgromadzeni byli dziennikarze, którzy rejestrowali całe zajście.
„Co pan robi?” – pytał działacz PSL. Matecki odpowiedział, zarzucając mu, że ten się na niego pcha. Następnie oskarżał Gwoździa o naruszanie nietykalności posła na terenie Sejmu i rzucał w jego kierunku obraźliwe słowa.
Do incydentu odniósł się również Władysław Kosiniak-Kamysz: „Pan poseł Matecki robi burdę, jak zawsze” – skomentował szef PSL.
Sam poseł PiS przedstawił zupełnie inną interpretację wydarzeń. W mediach społecznościowych oskarżył działaczy PSL o atakowanie posłów opozycji i przekonywał, że nagranie potwierdza jego wersję wydarzeń. Konrad Gwóźdź odpowiedział, że materiał można ocenić samodzielnie.
Sprawa nie zakończyła się jednak na politycznej wymianie oskarżeń. Do sprawy wkroczył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który złożył wniosek o ukaranie posła Mateckiego do komisji etyki.
