• Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Strona Główna
wMeritum.pl
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl

Dyrektor sanepidu przyłapany w parku. Nie chciał przyjąć mandatu. Jak się tłumaczy? [WIDEO]

23 kwietnia 2020
sanepidu

Fot. YouTube/ TV Regionalna pl screen

Strażnicy miejscy regularnie sprawdzają, czy Polacy przestrzegają rządowych obostrzeń. Przekonał się o tym na własnej skórze dyrektor Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Legnicy. Funkcjonariusze przyłapali go w parku, kiedy siedział na ławce, bez maseczki. Mężczyzna nie chciał przyjąć mandatu. Jak się broni?

Rządowe ograniczenia przemieszczania się, miały na celu zahamowanie rozwoju epidemii koronawirusa w kraju. Jednak niektóre pomysły, jak np. zamknięcie lasów, czy parków wywołały liczne kontrowersje. Były też powodem sporów ze służbami.

Jedną z osób, które zostały przyłapane na złamaniu ograniczeń był dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Legnicy. Mężczyzna relacjonuje, że zatrzymał się w parku, przy ławce dosłownie na chwilę. – Stanąłem, rozmawiałem, przykucnąłem na chwilę na ławce. No i się zaczęło… – przekonuje w rozmowie z Polsat News.

Szef legnickiego sanepidu odmówił przyjęcia mandatu od straży miejskiej za przejazd rowerem przez park!Jak uzasadnił, "karanie Polaków, to rygor stanu wyjątkowego, którego nie mamy"! Dokładnie tak jest,wszystkie rozporządzenia rządu, odbieranie swobód obywatelskich jest bezprawne pic.twitter.com/wGTrZOmW9e

— @@@ (@GEN0550) April 23, 2020

Strażnicy zwrócili uwagę, że przebywanie na terenie parku miejskiego jest zakazane. Poza tym mężczyzna nie miał maseczki i podróżował rowerem. – Nie miałem maseczki, przyznaję. Może to był błąd, ale uznałem, że skoro park był zamknięty, nikogo nie ma… – powiedział.

Mężczyzna tłumaczy, że uważa ten zakaz za niepotrzebny. – Jazda na rowerze w maseczce to jest tylko utrudnienie. Bo ja się nie zarażę, ani nikogo nie zarażę. Chronić korniki, drzewa? Przecież to nie ma sensu. Dlatego jechałem bez maseczki – mówił.

Mężczyzna relacjonuje, że funkcjonariusze nie dali się przekonać na żadne wyjaśnienia. – Ja nie kwestionowałem, że złamałem zakaz – przekonuje. Jednak odmówił przyjęcia mandatu, a strażnicy poprosili o wyjaśnienie powodów. – Powiedziałem, że jest to rygor stanu wyjątkowego, którego nie mamy – podkreślił.

Rozmowę z mężczyzną przeprowadziła także „Gazeta Wyborcza”. – Znalazłem się w tym parku z prozaicznego powodu. Sanepid pracuje teraz na dwie zmiany. Jako odpowiedzialny pracodawca podzieliłem załogę, by w razie zachorowania u jednej z osób z jednej zmiany sanepid mógł pracować dalej. Ja jako osoba dyspozycyjna przychodzę na obie zmiany – tłumaczył.

– Pojechałem po godz. 13 samochodem do domu na obiad. Wracałem rowerem przez park, najkrótszą drogą – w linii prostej musiałem pokonać około 500 metrów – dodał. Zgodnie z przepisami, sprawą zajmie się teraz sąd.

Źródło: Polsat News, TV Regionalna pl

Tagi Legnicamandatsanepidstraż miejska

© 2013-2026 wMeritum.pl

Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Strona Główna

© 2013-2026 wMeritum.pl