wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Dziennikarka „GW” porównała zbiórkę dla Kijowskiego do pensji osoby zatrudnionej na etacie. Doczekała się mocnej riposty. „Jeśli nie rozumie pani różnicy…”

22 stycznia 2019
Dziennikarka „GW” porównała zbiórkę dla Kijowskiego do pensji osoby zatrudnionej na etacie. Doczekała się mocnej riposty. „Jeśli nie rozumie pani różnicy…”

Zbiórka dla Mateusza Kijowskiego, byłego lidera KOD, który narzeka na złą sytuację finansową, zelektryzowała opinię publiczną w naszym kraju. W mediach społecznościowych toczą się zażarte dyskusje na temat słuszności lub niesłuszności akcji zorganizowanej przez sympatyków Kijowskiego. Głos w całej sprawie postanowiła zabrać m.in. Dominika Wielowieyska, dziennikarka „Gazety Wyborczej”.

Wszystko zaczęło się od wpisu Dawida Wildsteina. Z wiadomości naprawdę ważnych.. Kijowski zebrał 32 tysiące.. tyle dla typa, który nie płaci swojej rodzinie alimentów i ogarnia sobie lewe faktury. 32 tysiące, które mogły uratować dziecko, albo wspomóc ofiary wojny. Mają ci KODowcy priorytety! Szacun! – napisał dziennikarz nt. zbiórki dla Mateusza Kijowskiego.

Jego komentarz oburzył Dominikę Wielowieyską. Dziennikarka „Gazety Wyborczej” postanowiła na niego odpowiedzieć używając dość nietypowego porównania. Mateusza Kijowskiego zestawiła bowiem z Małgorzatą Sadurską, byłą sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, która od czerwca tego roku jest zatrudniona w Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń. Pełni tam funkcję członka zarządu.

Czytaj także: Geostrategia, czas na radykalne zmiany

Zastanawiam się czym się różni Mateusz Kijowski od Małgorzaty Sadurskiej. Tym, że na Kijowskiego złożyły się dobrowolnie prywatne osoby, a na min. Sadurską – podatnicy. Co miesiąc. Bez wpływu na tę decyzję. Ale pytanie o priorytety obu stron pozostaje – napisała.

Zastanawiam się czym się różni Mateusz Kijowski od Małgorzaty Sadurskiej. Tym, że na Kijowskiego złożyły się dobrowolnie prywatne osoby, a na min. Sadurską – podatnicy. Co miesiąc. Bez wpływu na tę decyzję. Ale pytanie o priorytety obu stron pozostaje https://t.co/3Kwm8CeeRT

— DominikaWielowieyska (@DWielowieyska) 17 grudnia 2017

Zestawienie dokonane przez Wielowieyską zirytowało Krzysztofa Stanowskiego, dziennikarza sportowego, założyciela portalu Weszło. Popularny „Stan” zamieścił na swoim profilu wpis, w którym wyjaśnił Wielowieyskiej na czym polega różnica pomiędzy Kijowskim a Sadurską.

Jeśli nie rozumie pani różnicy między osobą, która wykonuje pracę i pobiera wynagrodzenie i osobą, która nie wykonuje pracy, ale…

a) wystawia lewe faktury
b) żebrze o pieniądze, gdy nie da się już wystawić lewych faktur

…to trzeba zmienić zawód. https://t.co/iQrleNBi9V

— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) 17 grudnia 2017

źródło: Twitter, wMeritum.pl
Fot. Wikimedia/Platforma Obywatelska RP

Tagi KijowskiStanowskiWielowieyska

© 2013-2026 wMeritum.pl