Europa przygotowuje się na kolejny weekend niepokojów społecznych. Po gwałtownych zamieszkach, grabieżach sklepów i starciach z policją Francja oraz Włochy wzmacniają zabezpieczenia. Władze obawiają się powtórki anarchii, która w ostatnich dniach sparaliżowała największe miasta.
Francuskie władze przygotowują ogromną operację bezpieczeństwa na sobotę. Na ulice całego kraju ma zostać skierowanych 70 tysięcy policjantów i żandarmów. Funkcjonariuszy mają wspierać między innymi śmigłowce, drony, pojazdy opancerzone oraz oddziały specjalistyczne.
To odpowiedź na wydarzenia z 17 października, kiedy w sobotę, w Paryżu, Marsylii, Lyonie i innych miastach doszło do zamieszek, aktów wandalizmu i grabieży. Władze przyznały, że wcześniejsza reakcja służb miała poważne niedociągnięcia. Premier Sébastien Lecornu zapowiedział zdecydowane działania, a minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez potwierdził, że w operacji mają uczestniczyć również żołnierze.
W samej Francji zatrzymano w miniony weekend prawie 2 tysięcy demonstrantów, którzy dopuszczali się aktów wandalizmu. W miniony weekend rannych zostało również wielu policjantów a straty w infrastrukturze miejskiej idą w dziesiątki milionów euro.
W niektórych rejonach wprowadzano już lokalne ograniczenia, w tym godziny policyjne. Władze chcą zapobiec ponownemu wymknięciu się sytuacji spod kontroli.
Zamieszki we Włoszech
Niepokój rośnie również we Włoszech. Po weekendowych zamieszkach w Mediolanie i innych miastach rząd Giorgii Meloni zapowiedział zaostrzenie środków bezpieczeństwa. Do Mediolanu ma trafić dodatkowych 500 żołnierzy, którzy będą wspierać policję i zabezpieczać kluczowe miejsca.
Podczas wcześniejszych protestów zamaskowane grupy demolowały witryny sklepowe, plądrowały lokale handlowe i starły się z funkcjonariuszami. W samym Mediolanie policja doprowadziła na komisariaty 271 młodych osób, a część z nich została zatrzymana.
Włoski rząd przyjął także nowe przepisy zaostrzające odpowiedzialność za przemoc podczas demonstracji. Przewidziano surowsze kary dla uczestników brutalnych zamieszek, a rodzice nieletnich mogą ponosić odpowiedzialność finansową za szkody wyrządzone przez ich dzieci. Nowe regulacje rozszerzają również uprawnienia policji wobec nieletnich uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa.
