Izrael nie czekał na spełnienie ultimatum, jakie USA postawiły Iranowi i sam przeprowadził masowy ostrzał terytorium Iranu. Celem wojsk izraelskich stały się cele na wyspie Chark, ale też koleje, lotniska i mosty na terenie kraju.
O atakach poinformowały początkowo irańskie media. Mówiono o eksplozjach na wyspie Chark w Zatoce Perskiej. To kluczowe miejsce z perspektywy eksportu irańskiej ropy naftowej.
Izrael przeprowadził zmasowane ataki także w innych częściach państwa. W Teheranie zbombardowano port lotniczy Teheran-Mehrabad, pod ostrzałem było też lotnisko w Chorramabad. Izrael wziął na cel również most kolejowy w Kaszanie, gdzie w wyniku ataku zginęły dwie osoby. Zbombardowano też most w mieście Kom oraz kolej w Karadżu.
Izraelskie siły zbrojne potwierdziły, że przeprowadziły „rozległą” falę nalotów w kilku miejscach Iranu. Zgodnie z komunikatem ataki wymierzono w „dziesiątków obiektów infrastruktury reżimu irańskiego”.
W ciągu dnia Donald Trump przypomniał, że dziś w nocy mija ultimatum dla władz Iranu. Jeśli te nie otworzą cieśniny Ormuz, to USA wykonają potężne uderzenie na infrastrukturę energetyczną Iranu. Prezydent USA zapowiedział, że „zginie cała cywilizacja”.
Przeczytaj również:
- Trump zmieni ultimatum? „Powiedział, że jeśli negocjacje posuną się naprzód”
- Iran odpowiada USA. Grożą zamknięciem kolejnej kluczowej cieśniny
- Trump zmieni ultimatum? „Powiedział, że jeśli negocjacje posuną się naprzód”
Źr. WP
