wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Janusz Korwin-Mikke mógł stracić kota. Na ratunek ruszył Odi

11 lipca 2019
Janusz Korwin-Mikke mógł stracić kota. Na ratunek ruszył Odi

Janusz Korwin-Mikke podzielił się z internautami niezwykle wzruszającą historią. Jak informuje polityk, jeden z jego ukochanych kotów prawie stracił życie. Na szczęście do akcji wkroczył pies Odi.

Janusz Korwin-Mikke jest właścicielem dwóch kotów – Gacka i Garfielda – oraz psa, który wabi się Odi. Polityk często zamieszcza w mediach społecznościowych zdjęcia z pupilami, do których jest bardzo przywiązany.

Tym razem Korwin-Mikke opowiedział o sytuacji, która mogła skończyć się tragicznie. Chodzi o Gacka, który jest „wyjątkowo pechowym kotem”. Po postrzale ze śrutu, operacji kości oraz wyciągnięciu drutów, wydawało się, że brakuje jeszcze tylko kilku dni, aby w pełni wrócił do formy. I wtedy spotkało go kolejne nieszczęście.

Korwin-Mikke: Zobaczyłem dziwnie zwiniętą, czarną kulkę

Odi z Garfieldem uratowali Gacka! Trzymany przez kilka tygodni w domu – a czasem nawet w klatce, by nie zrobił sobie krzywdy – marzył o swobodnym spacerze po podwórku. Okazja nadarzyła się w nocy, kiedy nikt go nie pilnował, a nieopatrznie uchylone od góry okno aż zapraszało, żeby przez nie przejść. Niestety okazało się to nie takie proste i Gacek nieszczęśliwie zaklinował się. Tak bardzo się zakleszczył, że nie mógł nawet głośno miauczeć, wydawał tylko ciche kwilenie” – relacjonuje polityk.

Jak się okazało, uwięzionemu kotu ruszyły na pomoc inne zwierzęta.

„Na szczęście usłyszał je jego brat Garfield, który zaczął rozpaczliwie miauczeć i obudził Odiego, który z kolei zaczął głośno dobijać się do drzwi pokoju, w którym spałem. Walenia i drapania psa nie sposób było nie usłyszeć. Obudzony zobaczyłem dziwnie zwiniętą, czarną kulkę w uchylonym oknie. Z trudem go wyciągnąłem! Jeszcze dziesięć minut i byłoby po nim… – pisze JKM.

„Zespół uchylnego okna”… Wiele kotów straciło przez to życie lub zdrowie. Stan Gacka był ciężki, spędził kilka dni w szpitalu, ale wyszedł z tego. Gdyby nie Garfield i Odi na pewno by nie przeżył. Dobrze mieć brata i przyjaciela” – podsumował polityk.

View this post on Instagram

Odi z Garfieldem uratowali Gacka! Gacek jest wyjątkowo pechowym kotem. Po postrzale ze śrutu, operacji kości oraz wyciągnięciu drutów, wydawało się, że brakuje jeszcze tylko kilku dni, aby w pełni wrócił do formy. I wtedy spotkało go kolejne nieszczęście. Trzymany przez kilka tygodni w domu – a czasem nawet w klatce, by nie zrobił sobie krzywdy – marzył o swobodnym spacerze po podwórku. Okazja nadarzyła się w nocy, kiedy nikt go nie pilnował, a nieopatrznie uchylone od góry okno aż zapraszało, żeby przez nie przejść. Niestety okazało się to nie takie proste i Gacek nieszczęśliwie zaklinował się. Tak bardzo się zakleszczył, że nie mógł nawet głośno miauczeć, wydawał tylko ciche kwilenie. Na szczęście usłyszał je jego brat Garfield, który zaczął rozpaczliwie miauczeć i obudził Odiego, który z kolei zaczął głośno dobijać się do drzwi pokoju, w którym spałem. Walenia i drapania psa nie sposób było nie usłyszeć. Obudzony zobaczyłem dziwnie zwiniętą, czarną kulkę w uchylonym oknie. Z trudem go wyciągnąłem! Jeszcze dziesięć minut i byłoby po nim… „Zespół uchylnego okna”… Wiele kotów straciło przez to życie lub zdrowie. Stan Gacka był ciężki, spędził kilka dni w szpitalu, ale wyszedł z tego. Gdyby nie Garfield i Odi na pewno by nie przeżył. Dobrze mieć brata i przyjaciela. #jkm #dom #home #koty #kot #pies #zwierzęta #pet #pets #friends

A post shared by Janusz Korwin-Mikke (@januszkorwinmikke) on Jul 8, 2019 at 6:59am PDT

Źródło: Instagram.com/JKM 

Tagi Janusz Korwin-Mikkekotoknopies

© 2013-2026 wMeritum.pl