Koniec spekulacji dotyczących udziału Karola Nawrockiego w tegorocznym Marszu Niepodległości. Prezydent właśnie zabrał głos i za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał, że 11 listopada pojawi się na ulicach Warszawy. Jego deklaracja kończy trwające od kilku dni oczekiwanie na oficjalne stanowisko Pałacu Prezydenckiego. Zwraca uwagę również uzasadnienie, którym opatrzył swoją decyzję.
„11 listopada, w tym szczególnym momencie dla Polski, wezmę, jak co roku, udział w Marszu Niepodległości w Warszawie” – napisał Karol Nawrocki w piątek na platformie X.
Wpis pojawił się 6 listopada po południu. Jest to jasna deklaracja w obliczu trwającej batalii o Trybunał Konstytucyjny. Prezydent nie pozostawił tym samym wątpliwości, że zamierza uczestniczyć w jednym z największych patriotycznych zgromadzeń organizowanych w Polsce. Tym razem Marsz Niepodległości idzie pod hasłem „Polak gospodarzem w Polsce”
Jeszcze niedawno kwestia obecności głowy państwa pozostawała przedmiotem spekulacji. Pojawiały się nieoficjalne doniesienia, że Nawrocki planuje pojawić się na marszu, jednak Kancelaria Prezydenta nie potwierdzała tych informacji.
Organizatorzy również przyznawali, że pozostają w kontakcie z prezydentem i liczą na jego obecność. Rafał Buca, rzecznik Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, podkreślał, że Nawrocki jest mile widziany na wydarzeniu. Przypominał także, że obecny prezydent uczestniczył w marszach jeszcze przed objęciem najwyższego urzędu w państwie.
Organizatorzy zapowiadają dużą mobilizację uczestników z całego kraju. Według Rafała Bucy zainteresowanie tegoroczną edycją jest większe niż w poprzednich latach. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” rzecznik stowarzyszenia mówił nawet o możliwości zgromadzenia pół miliona osób lub większej liczby uczestników.
Wymarsz zaplanowano na godzinę 14:30 z ronda Romana Dmowskiego. Tradycyjnie do stolicy mają przyjechać uczestnicy z różnych regionów Polski, a także przedstawiciele środowisk patriotycznych i organizacji społecznych.
