wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Korwin-Piotrowska tłumaczy przepychanki z prezydentem. Skłamała?

1 listopada 2026
Korwin-Piotrowska tłumaczy przepychanki z prezydentem. Skłamała?

Nocne wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym wciąż budzą ogromne emocje. Gdy wydawało się, że sprawa nie może już przybrać bardziej absurdalnego obrotu, głos zabrała Anna Korwin-Piotrowska, która postanowiła przedstawić własną wersję zajścia z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego. Jej opowieść brzmi jednak zupełnie inaczej niż to, co można zobaczyć na opublikowanych nagraniach.

W rozmowie z TVN24 i TVP info Korwin-Piotrowska przekonywała, że chciała jedynie przywitać prezydenta. Według jej relacji Nawrocki miał z impetem ruszyć w jej stronę i próbować ją staranować. „Chciałam się przywitać z prezydentem, jednak nie było woli z drugiej strony” – tłumaczyła.

Poszła jednak znacznie dalej. Twierdziła, że prezydent próbował staranować ją oraz grupę sędziów, a kiedy pierwsza próba się nie powiodła, zaczął odpychać ją rękami na bok.
„Staranował nas, przeszedł dalej, wszedł do środka i zaczął na nas krzyczeć”

Problem w tym, że nagranie z zajścia pokazuje sytuację, która mocno podważa tę wersję wydarzeń. Na opublikowanym materiale widać, że to Korwin-Piotrowska blokuje prezydentowi przejście i odpycha go rękami. Nie jest to obraz osoby, która po prostu stoi i czeka, aby przywitać gościa, lecz uczestniczy w fizycznym przepychaniu się przy wejściu do budynku. W pewnym momencie słychać również jej słowa skierowane do Nawrockiego: „Pan tu nie wejdzie”. Trudno więc nie zadać pytania: jak można opowiadać o próbie przywitania prezydenta, skoro na nagraniu widać blokowanie mu drogi i odpychanie go?

To właśnie ta sprzeczność jest kluczowa. Korwin-Piotrowska przedstawia się jako osoba, która chciała nawiązać rozmowę, a prezydent miał ją brutalnie zignorować i przepchnąć się do środka. Tymczasem opublikowany materiał pokazuje, że sama również używała siły fizycznej, aby powstrzymać Nawrockiego przed wejściem.

Do sprawy odniósł się również sędzia Maciej Berek, który opublikował nagranie i przekonywał, że Nawrocki z impetem wpadł na Korwin-Piotrowską. Z kolei rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz twierdził, że doszło do naruszenia nietykalności głowy państwa.

Korwin-Piotrowska odklejona od rzeczywistości:

„Chciałam powitać prezydenta, ale jego zachowywanie wskazywało na to, że zignoruje moją chęć przywitania, zawołał donośnym głosem „IDZIE PREZYDENT” i chciał swoją masą mnie staranować”

XDDDDDDDDD pic.twitter.com/S4DjE5G3V8

— chrzanik (@chrzanikx) October 31, 2026
Tagi Korwin-PiotrowskaTKTrybunał Konstytucyjny

© 2013-2026 wMeritum.pl