W piątek wieczorem na terenie Trybunału Konstytucyjnego Policja zgromadziła duże siły. Związani z opozycją demonstranci mówią o siłowym przejęciu Trybunału. Na stronach policji pojawił się z kolei komunikat z informacją o przyczynie interwencji.
Jako pierwsza o akcji policji na terenie Trybunału Konstytucyjnego informowała Telewizja Republika, która na bieżąco transmitowała protesty przed budynkiem. Wkrótce policja opublikowała w mediach społecznościowych oficjalny komunikat na temat działań.
„Do Komendy Głównej Policji wpłynęła dzisiaj korespondencja Prokuratora Generalnego zawierająca prośbę o zwrócenie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na trwające wokół budynku protesty” – czytamy w komunikacie.
Okazuje się, że Policja podjęła interwencję na prośbę sędzi TK Anny Korwin-Piotrowskiej. „Jednocześnie do tutejszej jednostki wpłynęło pismo pani Anny Korwin-Piotrowskiej, sędzi Trybunału Konstytucyjnego, w którym poinformowała Komendanta Głównego Policji o tym, że w związku z planowanymi na terenie Trybunału Konstytucyjnego czynnościami istnieje możliwość wystąpienia zagrożeń dla życia i zdrowia sędziów oraz pracowników Trybunału Konstytucyjnego, a także ryzyko zakłócenia porządku publicznego. Wobec powyższego pani sędzia zwróciła się z wnioskiem o podjęcie działań mających na celu zapewnienie porządku i bezpieczeństwa osób” – czytamy.
Wydarzenia spod Trybunału Konstytucyjnego na żywo relacjonuje Telewizja Republika. Według relacji dziennikarza tej stacji Jarosława Olechowskiego, policja nałożyła łańcuchy na drzwi do budynku Trybunały. Cały teren został zabezpieczony przez znaczne siły policyjne.
Przeczytaj również:
- Atak nożownika w aptece w Krakowie!
- Rosjanin zatrzymany w Świdnicy. Wpadł w kuriozalny sposób.
- Kosiniak-Kamysz zablokuje Lewicę. Zgrzyt w koalicji
Źr. Telewizja Republika, X
