wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Policjantka wpadła, ktoś nagrał rozmowę. Usłyszała zarzut ws. ZOO Łączna

25 października 2026
Makabryczne odkrycie w Poznaniu. Od razu zatrzymali mężczyznę

fot. wikimedia/Lukas Plewnia

Policjantka Katarzyna S. uprzedziła podejrzanego o planowanej akcji policji i prokuratury w Zoo Łączna. Takie są najnowsze ustalenia śledczych. Funkcjonariuszka usłyszała zarzut poplecznictwa, przyznała się do winy i została zawieszona w czynnościach służbowych. Kluczowe znaczenie miało nagranie rozmowy, w której miała ostrzegać przed działaniami służb.

Sprawa dotyczy głośnej interwencji w prywatnym ogrodzie zoologicznym w Łącznej koło Mieroszowa na Dolnym Śląsku. 13 października policja i prokuratura przeprowadziły tam czynności związane ze śledztwem dotyczącym podejrzenia znęcania się nad zwierzętami. Zatrzymano pięć osób, a część zwierząt przetransportowano do innych placówek. Sytuacja była szeroko relacjonowana w mediach w całej Polsce i wywołała ogromne kontrowersje.

Według prokuratury planowane działania zostały wcześniej ujawnione, co utrudniło ich przeprowadzenie. Informacje o interwencji dotarły do osób związanych z zoo, a na miejscu doszło do protestów, pacyfikowania zgromadzenia przez policję i prób blokowania transportu zwierząt.

W centrum sprawy znalazła się policjantka Katarzyna S., która według ustaleń śledczych miała uprzedzić Marcina N., podejrzanego w sprawie zoo, o planowanej akcji służb. Rozmowa została nagrana, a jej fragment upubliczniono w internecie. Funkcjonariuszka miała powiedzieć: „Ja mam nadzieję, że mnie pan gdzieś tam nie nagrywa, bo ja tak naprawdę z partyzanta dzwonię”.

Prokuratura postawiła zarzut

Prokuratura uznała, że ujawnienie informacji o przygotowywanych czynnościach mogło doprowadzić do utrudnienia postępowania karnego. W sobotę Prokuratura Okręgowa w Świdnicy poinformowała o przedstawieniu Katarzynie S. zarzutu z art. 239 § 1 Kodeksu karnego, dotyczącego poplecznictwa, czyli utrudniania postępowania karnego. Kobieta przyznała się do zarzutu, ale odmówiła składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec niej dozór policji oraz zawiesił ją w czynnościach służbowych. O przedstawieniu zarzutów mają zostać poinformowani jej przełożeni.

W trakcie październikowych działań wywieziono łącznie 33 egzotyczne zwierzęta, w tym tygrysy, tukany czy zebry. Niektóre ze zwierząt straciły życie w trakcie całej akcji. Sprawa budzi ogromne kontrowersje. Zarzuca się organizacjom prozwierzęcym celowy „najazd” z policją na zoo Łączna i bezpodstawną kradzież zwierząt i zmieszczenie dorobku życia właściciela. W sprawie dalej trwa dochodzenie.

Brawo dla Pani policjantki, a teraz ludzie chcą wiedzieć kiedy zarzuty usłyszą te wszystkie patofundacje nastawione tylko na zarabianie kasy od naiwniaków, no i kto z prokuratury i policji wezmie odpowiedzialność za ten cały burdel jaki zrobiliście w #ZOOŁączna pic.twitter.com/p9tzZu9uPT

— Antyfarmazon 🇵🇱💪 (@ZaPLMundurem) October 25, 2026
Tagi policjaZoo Łączna

© 2013-2026 wMeritum.pl