Premier Tajlandii Prayuth Chan-ocha postanowił zabronić gry w „Pokemon Go” w ministerstwach i koszarach. Zdaniem rządu popularna gra może narazić obywateli na niebezpieczeństwo.
Szef rządu Tajlandii stwierdził, że martwi się o bezpieczeństwo obywateli, którzy grając w grę mogą być narażeni na „gwałty i kradzieże”, jeśli postanowią pójść w najbardziej niebezpieczne miejsca.
Gra „Pokemon Go” weszła na tajlandzki rynek w sobotę. Minister kultury postanowił natychmiast ograniczyć liczbę graczy w pobliżu zabytków, aby uchronić je przed ewentualnymi zniszczeniami. Zakazana została m.in. gra na terenie Pałacu Królewskiego, ale również w świątyniach buddyjskich i szpitalach.
To nie pierwsza reakcja rządu państwa na „Pokemon Go”. W piątek gra została zupełnie zakazana w Iranie.
![Chcą odwołać prezydenta Krakowa w referendum. W sieci krąży niecodzienne nagranie z jego udziałem [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/01/Miszalski.png)



![Francuz wrócił z Warszawy. Potem wszystko opowiedział. „Co oni zrobili z naszym krajem?” [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/01/Yoann-Usai.png)


