Premier Tajlandii Prayuth Chan-ocha postanowił zabronić gry w „Pokemon Go” w ministerstwach i koszarach. Zdaniem rządu popularna gra może narazić obywateli na niebezpieczeństwo.
Szef rządu Tajlandii stwierdził, że martwi się o bezpieczeństwo obywateli, którzy grając w grę mogą być narażeni na „gwałty i kradzieże”, jeśli postanowią pójść w najbardziej niebezpieczne miejsca.
Gra „Pokemon Go” weszła na tajlandzki rynek w sobotę. Minister kultury postanowił natychmiast ograniczyć liczbę graczy w pobliżu zabytków, aby uchronić je przed ewentualnymi zniszczeniami. Zakazana została m.in. gra na terenie Pałacu Królewskiego, ale również w świątyniach buddyjskich i szpitalach.
To nie pierwsza reakcja rządu państwa na „Pokemon Go”. W piątek gra została zupełnie zakazana w Iranie.




![Zapytał Bosaka czy chciałby być leczony sprzętem WOŚP. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/01/Krzysztof-Bosak.png)
![Tomasz Lis w TVP uderza… w Donalda Trumpa. Nie jest pewny jego „pełni władz umysłowych” [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/01/Tomasz-Lis.png)

