wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Putin mówi o gotowości do wojny z NATO. Dostał niespodziewaną kontrę

3 listopada 2026
Rozmowy o zakończeniu wojny na Ukrainie. O tej jednej rzeczy Kreml nawet nie chce słyszeć

Fot. Wikimedia/Presidential Executive Office of Russia

Władimir Putin zapewnia, że Rosja jest przygotowana na ewentualną konfrontację militarną z Europą. Jego deklaracje wywołały jednak sceptyczne reakcje nawet wśród rosyjskich komentatorów popierających wojnę przeciwko Ukrainie. Igor Girkin, były oficer FSB, zwrócił uwagę, że rosyjska armia od niemal pięciu lat nie potrafi pokonać znacznie mniejszego przeciwnika. Pojawiają się pytania o rzeczywiste możliwości Moskwy w przypadku starcia z NATO.

Pod koniec października Władimir Putin odniósł się do przygotowań europejskich państw na możliwość konfliktu z Rosją przed 2030 rokiem. Rosyjski przywódca przekonywał, że jego kraj dysponuje odpowiednim potencjałem militarnym, choć nie zamierza rozpoczynać wojny z Europą. Putin stwierdził również, że państwom zachodnim nie udało się doprowadzić do strategicznej porażki Rosji i nie należy oczekiwać, że osiągną taki cel w najbliższych latach.

Deklaracje Kremla nie przekonały jednak części rosyjskich blogerów wojennych. Jak informuje „Kyiv Post”, nawet komentatorzy zwykle wspierający rosyjską agresję zaczęli publicznie kwestionować zdolność własnej armii do prowadzenia konfliktu z całym Sojuszem Północnoatlantyckim. Jednym z najostrzejszych krytyków deklaracji rosyjskiego prezydenta okazał się Igor Girkin, znany również jako Igor Striełkow. To były oficer rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa, zaangażowany w działania zbrojne w Donbasie w 2014 roku.

W liście napisanym z więzienia Girkin zwrócił uwagę na ogromne koszty trwającej wojny przeciwko Ukrainie. Podkreślił, że pomimo wieloletnich walk Rosja nie osiągnęła swoich najważniejszych celów militarnych. W ocenie Girkina zapewnienia o gotowości do wojny z całą Europą bardziej przypominają próbę podtrzymywania przekonania o własnej sile niż realistyczną ocenę możliwości rosyjskiej armii.

Argumentem przywoływanym przez rosyjskich komentatorów są również kolejne ukraińskie ataki dronowe na cele położone głęboko na terytorium Federacji Rosyjskiej. Rosyjski kanał Archangel Spetsnaza informował 30 października o intensywnych nalotach na zaplecze Rosji. Według jego relacji poprzedniego dnia wykorzystano ponad tysiąc bezzałogowców, a część z nich miała zostać przechwycona nawet nad obwodem kostromskim, setki kilometrów od Moskwy.

Wśród rosyjskich środowisk wojskowych nie ma jednomyślności w ocenie ewentualnej konfrontacji z Sojuszem Północnoatlantyckim. Część komentatorów uważa, że doświadczenie zdobyte podczas wojny w Ukrainie zwiększyło możliwości bojowe rosyjskich sił zbrojnych. Inni zwracają uwagę na poniesione straty, problemy z obroną własnego terytorium oraz trudności w osiąganiu celów operacyjnych. Sceptycyzm rosyjskich blogerów nie oznacza, że zagrożenie ze strony Moskwy można lekceważyć. Pokazuje jednak, że deklaracje Putina o gotowości do wojny z Europą są kwestionowane nawet przez osoby związane z rosyjskim obozem wojennym.

Tagi natorosjawojna

© 2013-2026 wMeritum.pl