Rosja oskarżyła Łotwę o działania, które w ocenie Moskwy uzasadniają przeprowadzenie uderzeń na terytorium tego państwa. Rosyjski wywiad oskarżył Łotwę o udostępnienie terytorium do ukraińskich ataków dronów na Rosję i zagroził odwetem.
Rosyjskie służby wywiadowcze opublikowały oświadczenie, w którym informują o przygotowaniach Ukrainy do kolejnych ataków na cele na zapleczu Rosji. Według tej wersji ukraińscy operatorzy bezzałogowców dotarli już do łotewskich baz wojskowych w Ādaži, Selonia, Lielvārde, Dyneburgu i Jēkabpils. Rosjanie twierdzą też, że starty dronów zaplanowano z terytorium państw bałtyckich.
Rosja na podstawie informacji wywiadowczych przedstawiła groźby pod adresem Łotwy. Zapowiedzieli, że udostępnianie terytorium dla wojsk ukraińskich spotka się z rosyjskim odwetem militarnym.
„Współrzędne ośrodków decyzyjnych na terytorium Łotwy są dobrze znane, a członkostwo kraju w NATO nie uchroni wspólników terrorystów przed sprawiedliwym odwetem” – zagroziła Rosja.
Na zarzuty odpowiedział już rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj. „Powtarzamy, że – wbrew twierdzeniom rosyjskiej propagandy – ani Estonia, ani Łotwa, Litwa, ani Finlandia nigdy nie zezwoliły na wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej do ataków na Rosję. Co więcej, Ukraina nigdy o to nie wnioskowała” – napisał w serwisie X.
Przeczytaj również:
- Putin w drodze do Chin. Oto, co powiedział przed wylotem
- Rosja grozi państwom NATO. Wymieniają Polskę
- Alarm w całym NATO. Estonia potwierdza zestrzelenie obiektu
Źr. WP
