Rosja zamierza wciągnąć do wojny Białoruś, a potencjalnie nawet uderzyć z terenu Białorusi na jedno z państw NATO. Takie informacje przekazał Wołodymyr Zełenski, który powołał się przy tym na szczegółowe informacje o rozmowach pomiędzy Moskwą i Mińskiem.
Rosja zwiększa presję na Białoruś w sprawie udziału w wojnie. Takie informacje przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Według ukraińskich służb specjalnych nasiliły się kontakty między Alaksandr Łukaszenka a przedstawicielami Kremla.
Kijów uważa, że rozmowy wykraczają poza kwestie polityczne i logistyczne. Ukraina podejrzewa, że Rosja chce doprowadzić do bezpośredniego zaangażowania militarnego Białorusi w konflikt. Według informacji Zelenskiego, Moskwa bierze pod uwagę dwa główne kierunki operacji — południowy i północny.
Pierwszy wariant zakłada nowy atak na Ukrainę, w tym na obwód czernihowski oraz rejon Kijowa. Drugi scenariusz dotyczy możliwego uderzenia z terytorium Białorusi na jedno z państw NATO.
Zełenski poinformował, że Kijów dysponuje szczegółowymi danymi na temat rozmów prowadzonych między Rosją a Białorusią. Według niego ukraiński wywiad na bieżąco monitoruje sytuację i analizuje możliwe działania przeciwnika. Zełenski nie podał jednak, które państwo NATO może znaleźć się w potencjalnym obszarze zagrożenia.
Zełenski zaznaczył, że Ukraina będzie się broniła, „jeśli Alaksandr Łukaszenka popełni błąd i zdecyduje się poprzeć także ten rosyjski zamiar”. Poinformował, że polecił wojsku i służbom specjalnym wzmocnienie obrony na kierunku białoruskim i opracowanie planu reakcji na te ewentualne działania.
Przeczytaj również:
- Łukaszenka ogłasza mobilizację armii! Natychmiastowa reakcja ukraińskich służb
- Niemcy mówią wprost, kiedy Rosja może uderzyć na NATO. Padła data
- Chiny grożą USA konfliktem. „Przy nieodpowiednim podejściu”
Źr. RMF FM
