Krzysztof Rutkowski ponownie pojawił się w Sejmie, by zabrać głos w sprawie Michała Kołodziejczaka i głośnego materiału Kanału Zero. Wśród najważniejszych wątków znalazły się zapowiadany pozew przeciwko Krzysztofowi Stanowskiemu, zawiadomienie do prokuratury dotyczące parlamentarzystów oraz sprawa testów antynarkotykowych byłego wiceministra rolnictwa. Konferencja, która miała przynieść przełomowe informacje, nie przyniosła jednak odpowiedzi na wszystkie pytania.
Jednym z głównych wątków pozostaje konflikt z Kanałem Zero, który opublikował materiał dotyczący Michała Kołodziejczaka. Byłe współpracownice polityka przedstawiły w nim zarzuty dotyczące agresji, gróźb i nakłaniania do zażywania narkotyków. Kołodziejczak zaprzecza oskarżeniom i określa je jako pomówienia. Rutkowski zapowiedział wcześniej pozew przeciwko Kanałowi Zero, domagając się miliona złotych za informacje, które jego zdaniem naruszają jego dobre imię. Dziś jednak zapowiedział, że podnosi tę kwotę do 5 milionów!
Najbardziej konkretną informacją przekazaną podczas wtorkowej konferencji było złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Rutkowski poinformował, że dokument dotyczy trzech osób, w tym czynnych parlamentarzystów oraz jednej osoby pełniącej funkcję wiceministra w obecnym rządzie. Nie ujawnił jednak ich nazwisk ani szczegółów zarzutów.
„Te informacje zostały przekazane celem weryfikacji, sprawdzenia” – wyjaśniał detektyw. Przekonywał również, że osoby, których dotyczy zawiadomienie, mogą mieć poważne problemy. Dlaczego nie podał nazwisk? Rutkowski tłumaczył, że chodzi o osoby objęte immunitetem, a przedwczesne ujawnienie ich tożsamości mogłoby w jego ocenie wpłynąć na świadków i utrudnić czynności prokuratury.
Test na narkotyki
Kolejnym ważnym tematem była kwestia badań Michała Kołodziejczaka na obecność narkotyków. To jeden z najbardziej kontrowersyjnych wątków całej sprawy, która wybuchła po publikacji Kanału Zero. Rutkowski przekonywał, że będzie dążył do przeprowadzenia badania włosów posła, które może pozwolić na wykrycie śladów substancji odurzających z dłuższego okresu niż testy z moczu czy śliny.
Istotne jest również to, że Michał Kołodziejczak nie pojawił się na konferencji, mimo wcześniejszych zapowiedzi dotyczących sprawy. Przed mediami wystąpił sam Rutkowski, który zapowiadał wcześniej informacje mogące wywołać polityczne trzęsienie ziemi, jednak dzisiejsza konferencja była na tyle enigmatyczna i pozbawiona szczegółów, że nie wiadomo kogo dotyczy zawiadomienie i za co.
Czytaj także:
![Rutkowski pojawił się w sejmie i zrobił show [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/10/855414607_122125855953281670_7248635457101154986_n-750x375.jpg)