Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i był widziany w Stanach Zjednoczonych. Pojawiły się pogłoski, że przebywa u znanego byłego pięściarza Tomasza Adamka.
W mediach społecznościowych pojawiły się spekulacje, że po przylocie do Stanów Zjednoczonych Zbigniew Ziobro miał zatrzymać się u Tomasza Adamka. Były mistrz świata w boksie stanowczo zdementował jednak te doniesienia w rozmowie z WP SportoweFakty.
Informacje o pobycie byłego ministra sprawiedliwości w USA pojawiły się w niedzielę rano. TV Republika podała, że Ziobro opuścił Węgry i udał się do Stanów Zjednoczonych, gdzie miał wjechać na podstawie wizy, a nie procedury azylowej. Dzień wcześniej polityk został zauważony na lotnisku Newark w stanie New Jersey, a zdjęcie potwierdzające jego obecność opublikowała redakcja TVN24.
W związku z pojawiającymi się plotkami dziennikarze WP SportoweFakty skontaktowali się z Tomaszem Adamkiem. Były bokser jednoznacznie zaprzeczył, jakoby Ziobro miał zatrzymać się w jego domu lub należących do niego apartamentach. – To nieprawda, Zbyszka nie ma ani u mnie na działce, ani w moich apartamentach. Jestem zaskoczony takimi informacjami zwłaszcza, że nie miałem z nim kontaktu przez kilka lat – powiedział Adamek.
– Znamy się osobiście, to prawda. Uważam go za bardzo dobrego człowieka i polityka, ale u mnie go nie ma. Może wybrał się do Waszyngtonu na spotkanie z Trumpem lub jego przedstawicielami – dodał były pięściarz.
Tomasz Adamek i Zbigniew Ziobro współpracowali ze sobą w przeszłości. W 2014 roku były mistrz świata kandydował do Parlamentu Europejskiego z list Solidarnej Polski, ugrupowania kierowanego przez Ziobrę. Mimo zdobycia ponad 11 tysięcy głosów nie udało mu się jednak zdobyć mandatu europosła.
źródło: WP Sportowe Fakty
