Czy Marsz Niepodległości zostanie odwołany po tragicznych wydarzeniach w Krakowie? W ostatnich godzinach w mediach społecznościowych pojawiły się wezwania do rezygnacji z organizacji tegorocznego przemarszu. Do sprawy odniósł się Donald Tusk. Premier opublikował na platformie X wpis, w którym jednoznacznie odniósł się do kwestii ewentualnego zakazu. Przy okazji zwrócił się zarówno do uczestników marszu, jak i osób planujących kontrmanifestacje.
W niedzielę 8 listopada Donald Tusk opublikował wpis, w którym zdementował pojawiające się informacje o możliwym zakazie organizacji Marszu Niepodległości. Premier nie pozostawił w tej kwestii wątpliwości. „Nikt nie zamierza zakazać Marszu Niepodległości. Spekulacje w tej sprawie to zwykła dezinformacja” – napisał szef rządu.
To jednak nie wszystko. Tusk odniósł się również do sobotniego zamachu w Krakowie i zaapelował do osób, które wezmą udział w warszawskim zgromadzeniu. W dalszej części wpisu premier zwrócił się do uczestników Marszu Niepodległości, prosząc ich o zachowanie spokoju i powstrzymanie się od agresywnych zachowań.
Tusk podkreślił również znaczenie pracy policjantów, którzy będą odpowiedzialni za zabezpieczenie wydarzenia. Zaapelował o szacunek wobec funkcjonariuszy. Szczególną uwagę zwraca jednak kolejny fragment wpisu. Premier skierował bowiem apel także do organizatorów potencjalnych kontrmanifestacji.
„Nikt nie zamierza zakazać Marszu Niepodległości. Spekulacje w tej sprawie to zwykła dezinformacja. Proszę wszystkich uczestników o powstrzymanie się od agresji i szacunek dla policjantów, którzy będą dbać o bezpieczeństwo na warszawskich ulicach. Proszę również o zaniechanie kontrmanifestacji, by nie utrudniać utrzymania porządku i bezpieczeństwa na warszawskich ulicach. W tej smutnej chwili liczę na Waszą odpowiedzialność i głęboką refleksję” – napisał szef rządu.
Tegoroczny Marsz Niepodległości zaplanowano na 11 listopada w Warszawie. Organizatorzy podtrzymują swoje plany, a wpis premiera rozwiewa spekulacje o zamiarze zakazania wydarzenia przez rząd.
Wcześniej pojawiły się głosy domagające się odwołania przemarszu. Wśród nich była publicystka Eliza Michalik, która zwróciła się bezpośrednio do premiera z apelem: „Panie premierze, trzeba odwołać marsz 11.11 w Warszawie”.
Tymczasem przygotowania służb do zabezpieczenia obchodów trwają już od kilku dni. MSWiA poinformowało 5 listopada o działaniach mających zapewnić bezpieczeństwo podczas wydarzeń 11 listopada. W Warszawie będzie obowiązywał zakaz noszenia broni, a wojewoda mazowiecki wprowadził zakaz noszenia i używania wyrobów pirotechnicznych.
Do udziału w marszu zapowiedział się również prezydent Karol Nawrocki.
