wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Uciekali przed policją… furmanką. Woźnica był pijany

10 kwietnia 2019
Uciekali przed policją… furmanką. Woźnica był pijany

Nie udała się ucieczka furmanką przed patrolem policji oraz właścicielem sadzonek. Braci, z których jeden wcześniej ukradł borówki z pola, zatrzymano chwilę po kradzieży. Okazało się, że ten który powoził konnym zaprzęgiem miał ponad 1,5 promila. Jeden z braci za popełnioną kradzież otrzymał mandat. Drugiemu grozi areszt oraz grzywna.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano w miejscowości Jasionka. Dyżurny parczewskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, że mężczyźni, z których jeden wcześniej ukradł z pola sadzonki borówki, uciekają furmanką. Na miejsce pojechali mundurowi i na drodze wojewódzkiej w kierunku Komarówki Podlaskiej zauważyli opisywany zaprzęg. Okazało się, że drewnianym wozem poruszają się dwaj bracia. W swoim „pojeździe” mieli skradzione sadzonki. Jeden z braci odpowiadał będzie za kradzież. 57 – latek dostał mandat w wysokości 500 złotych.

Uciekali furmanką, woźnica był pijany

Na tym sprawa by się zakończyła, gdyby nie podejrzany wygląd woźnicy. Mundurowi przebadali go alkomatem. Pomiar wskazał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. 63 – latkowi grozi teraz kara aresztu lub grzywna.

Dwaj bracia w wieku 57 i 63 lat wpadli w ręce policjantów, gdy uciekali furmanką z miejsca kradzieży. Łupem jednego z nich padły sadzonki borówek. Drugi z braci powożąc zaprzęgiem miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.https://t.co/FMOksu3e0O pic.twitter.com/E9e92vdpQx

— Policja Lubelska ?? (@PolicjaLubelska) April 9, 2019

Źródło: policja.pl

Tagi koniepolicjazłodzieje

© 2013-2026 wMeritum.pl