• Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Strona Główna
wMeritum.pl
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl

Warszawa: Ojciec otruł siebie i syna. Tragedia w sali zabaw

27 listopada 2018
Sosnowiec: Mąż zabił żonę. 70-latkowie pokłócili się o pomidory

Do tragedii doszło w niedzielę w sali zabaw dla dzieci na warszawskim Bemowie. Ojciec otruł siebie i swojego syna. Żadnego z nich nie udało się uratować. Sprawę bada prokuratura.

Tragiczne wydarzenie miało miejsce w niedzielę 25 listopada po godzinie 17. Ojciec spędzał czas z dziećmi na sali zabaw w czasie wyznaczonym przez sąd. Nad spotkaniem mężczyzny z 4,5-letni Arturem i 6-letnią Kornelią czuwał wyznaczony do sprawy kurator, który jest też policjantem. Na co dzień opiekę rodzicielską nad dwójką dzieci sprawuje matka.

Ojciec otruł siebie i syna

W pewnym momencie ojciec poprosił kuratora o możliwość skorzystania z toalety i wziął ze sobą 4,5-letniego syna. Po kilku minutach zaniepokojony policjant poszedł do łazienki gdzie znalazł nieprzytomnego ojca i syna. Na miejsce natychmiast wezwano pogotowie, ale pomimo udzielonej pomocy medycznej 35-latek i chłopiec zmarli.

Czytaj także: Warszawa: Ojciec otruł siebie i syna? Są wyniki sekcji zwłok

Ze wstępnych ustaleń wynika, że Tomasz M. zażył substancję chemiczną o nieznanym jeszcze składzie. Tę samą truciznę podał dziecku.

Na miejscu zdarzenia prokurator przesłuchał pracowników sali zabaw i innych świadków. Dokonano oględzin bawialni i wstępnych oględzin zwłok w szpitalu, do którego trafili ojciec i syn.

Głośny rozwód

Mężczyzna był w trakcie rozwodu z matką dzieci, z którą spierał się o opiekę nad synem i córką. 35-latek miał miał postawione zarzuty dotyczące uporczywego nękania żony i i dzieci, nachodzenia w domu rodziny i znajomych żony. Prokuratura postawiła mu również zarzut uprowadzeń rodzicielskich czteroletniego synka. Za każdym razem kończyły się one interwencją policji.

W rozmowie z dziennikarzami TVN w programie „Uwaga” Tomasz M. mówił: – „Nie jestem człowiekiem, który mógłby zrobić coś sobie, albo dziecku. Nie jestem osobą, która może robić skrajne rzeczy”.

Emocjonalny list na Facebooku

Kilka dni przed tragedią, w piątek 23 listopada mężczyzna opublikował na Facebooku list otwarty do Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

„Obserwując poczynania Sądu można odnieść wrażenie, że nikomu nie zależy na uspokojeniu sprawy i zażegnaniu konfliktu, który osiągnął już chyba apogeum. Jakim prawem Państwo reglamentujecie czas, jaki mogę spędzać z moimi dziećmi. Taki stan rzeczy powoduje frustrację i w dalszym ciągu tylko zaognia konflikt” – napisał Tomasz M.

„Wszyscy chcą ze mnie zrobić wariata i psychopatę tylko dlatego, że domagam się równouprawnienia i prawa do opieki nad moimi biologicznymi dziećmi. Nie zrezygnuję z moich dzieci nigdy i mojej postawy nie zmienię i będę trwał przy moich dzieciach” – dodał.

Źródło: wprost.pl, dorzeczy.pl

 

Tagi Bemowoojciecotruciesynwarszawa

© 2013-2026 wMeritum.pl

Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Strona Główna

© 2013-2026 wMeritum.pl