Nad zalewem w Chańczy doszło do groźnego zdarzenia, które postawiło na nogi pięć zastępów Straży Pożarnej. Wędkarz spadł z łódki. Później okazało się, że schwytał naprawdę grubą rybę, która była tak silna, że wciągnęła mężczyznę do wody.
W poniedziałek około godziny 8:30 rano na straż pożarną zaczęli dzwonić świadkowie groźnego zdarzenia. Widzieli wędkarza, który spadł z łódki i w wodzie wykonywał dramatyczne ruchu. Wszyscy byli przekonani, że mężczyzna tonie.
Na miejscu szybko pojawiło się w sumie pięć zastępów straży pożarnej, które rozpoczęły akcję ratunkową. Okazało się, że mężczyzna został już wcześniej wyłowiony przez innych wędkarzy i na szczęście nie doznał żadnych obrażeń.
Oficer dyżurny w rozmowie z portalem wyborcza.pl zdradził też przyczynę zamieszania. Topiący się mężczyzna miał tłumaczyć, że „miał branie”, ale ryba okazała się dla niego zbyt silna i po prostu wciągnęła go pod wodę. Na pomoc topiącemu się wędkarzowi wysłano aż pięć zastępów straży pożarnej.


![Krzysztof Stanowski bezlitosny dla dwóch dziennikarek TVP. To nagranie błyskawicznie zyskuje popularność [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2025/04/Krzysztof-Stanowski-1.jpg)
![Niebywała sytuacja w polskiej ekstraklasie. Piłkarz wyszedł na zmrożoną murawę… na bosaka [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/02/Sergi-Samper.jpg)
![Trump szokuje. „Chiny przejmą Kanadę” [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/02/Chiny.jpg)


