wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Wypadek na Węgrzech, drugi kierowca ucina spekulacje. „Proszę tego nie słuchać”

20 sierpnia 2026
Oto przyczyna wypadku polskiego autokaru. Jest już informacja od Węgrów

Po tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech pojawiło się wiele hipotez dotyczących przyczyn katastrofy. Teraz swoją wersję wydarzeń przedstawił Grzegorz Wojtoń, drugi kierowca pojazdu i właściciel biura podróży. Mężczyzna w chwili wypadku spał w kabinie przeznaczonej dla kierowców. W rozmowie z „Super Expressem” opowiedział o stanie swojego zmiennika, przebiegu wypadku oraz zachowaniu pasażerów.

W katastrofie na węgierskiej autostradzie M3 zginęło 12 osób. Grzegorz Wojtoń prowadził autokar przez Chorwację i część Węgier. Po wykorzystaniu dopuszczalnego czasu pracy zatrzymał pojazd na stacji i przekazał kierownicę drugiemu kierowcy – Robertowi. Jak zapewnia Wojtoń, przed rozpoczęciem swojej zmiany mężczyzna nie zgłaszał żadnych problemów ze zdrowiem ani zmęczeniem.

– Mówił, że się czuje bardzo dobrze. Ja pytałem się, jak tam. On mówi: „Nie no, wszystko w porządku. Czuję się bardzo dobrze” – relacjonował w rozmowie z „Super Expressem”. Do wypadku doszło po około trzech i pół godzinach jazdy zmiennika. Według Wojtonia kierowca planował zatrzymać się na kolejnym postoju i do miejsca, do którego zamierzał dotrzeć, pozostało około dwóch kilometrów.

Wojtoń odniósł się również do pojawiających się informacji, według których autokar miał po zjechaniu z drogi wielokrotnie koziołkować. – Absolutnie nie. Proszę tego nie słuchać – powiedział.

Wypadek na Węgrzech. Drugi kierowca zabrał głos

Według jego relacji pojazd zjechał z jezdni, a następnie przewrócił się na bok i zsunął po stromym nasypie. Drugi kierowca uważa, że na rozmiar tragedii mógł wpłynąć profil terenu znajdującego się przy autostradzie. Zwrócił również uwagę na brak barierek ochronnych w miejscu wypadku.

Wojtoń odrzuca jednocześnie sugestie, że prowadzący autokar mógł mieć wcześniej zdiagnozowane problemy zdrowotne uniemożliwiające mu bezpieczną jazdę. Jak podkreślił, jego zmiennik posiadał aktualne badania lekarskie i psychotechniczne oraz wymagane uprawnienia.

Po katastrofie kierowca miał być w szoku i nie potrafił wyjaśnić, dlaczego pojazd zjechał z trasy. Według relacji Wojtonia powtarzał jedynie: „Nie wiem, nie wiem”. Dokładną przyczynę zdarzenia mają ustalić biegli. Sprawdzona ma zostać m.in. hipoteza dotycząca ewentualnego uszkodzenia opony.

Przeczytaj również:

  • Wielka wtopa w TVP, dziennikarz nie wytrzymał na wizji. „Może ktoś się zajmie swoją pracą” [WIDEO]
  • Polacy dostali alert nad ranem. Co się tak naprawdę działo? „Zmasowany atak”
  • Łotwa stanowczo dementuje. „Ukrainiec zastrzelił żołnierzy NATO?”
Tagi drugi kierowcawęgrywypadek

© 2013-2026 wMeritum.pl