Prezydent Ukrainy nie ukrywa, że czuje żal do partnerów z Europy i Zachodu, którzy dotąd wspierali jego kraj. Stwierdził, że w ostatnich tygodniach sojusznicy „wyjechali na wakacje”.
Zełenski zaczął od bardzo krytycznej oceny działań Rosjan, którzy przypuścili atak w dzień rozpoczęcia roku szkolnego. „Rosjanie to po prostu d***i. 1 września, dzieci. Nawet wśród wrogów panuje zrozumienie, że dzieci to dzieci. Ale Rosjanie zmuszają dzieci do udziału w wojnie” – mówił.
Zełenski ma pretensje do Europy
Następnie prezydent Ukrainy krytycznie ocenił postawę sojuszników. „Przez ostatnie dwa tygodnie cały świat, Europa i te kraje, które nam pomagają, były na wakacjach. A to pozostawia bardzo nieprzyjemny posmak. Nie mogę się powstrzymać od podzielenia się tym… tym uczuciem, wiecie… „dyplomacji zgodnie z harmonogramem”. Innymi słowy, kiedy są wakacje, to są wakacje” – mówił Zełenski rozgoryczony.
O rzekomej chęci zakończenia wojny mówił w ostatnim czasie także Putin. Prezydent Rosji zabrał głos podczas szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW) w stolicy Kirgistanu, Biszkeku. „Chcemy zakończyć wojnę i osiągnąć trwały oraz pełny pokój na całej Ukrainie i w Europie” – powiedział.
„Jesteśmy gotowi zaangażować się w ten proces z każdym, kto wyrazi taką wolę” – dodał.
Przeczytaj również:
- Potężny ukraiński samolot wleciał do Polski. Wiadomo, gdzie wylądował
- Ukraińskie służby otworzyły ogień do… siebie. Strzelanina w Kijowie
- Rosja rozmieści tysiące żołnierzy przy granicy państwa NATO? Nowe zdjęcia
Źr. dorzeczy.pl
