„Szczerze mówiąc, nie śpię” – przyznał Wołodymyr Zełenski w najnowszym wywiadzie. Prezydent Ukrainy opowiedział o ciężarze odpowiedzialności za kraj pogrążony w wojnie, samotności, której nie potrafi zagłuszyć nawet obecność najbliższych, oraz obrazach z Buczy, które na zawsze zmieniły jego życie. „Chcę zemsty” – wyznał, wracając do jednego z najtragiczniejszych momentów rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Wołodymyr Zełenski udzielił obszernego wywiadu Stevenowi Bartlettowi w popularnym podcaście The Diary of a CEO. Rozmowa jest dość osobista, a sam Zełenski dzieli się swoimi osobistymi uczuciami jako prezydenta, który od 5 lat toczy wojnę. Tym razem Zełenski mówił nie tylko o sytuacji na froncie, negocjacjach pokojowych i przyszłości Ukrainy. Opowiedział również o bezsennych nocach, tęsknocie za żoną i dziećmi oraz doświadczeniach, które na zawsze zmieniły jego sposób patrzenia na świat.
Jednym z najmocniejszych fragmentów rozmowy jest wyznanie dotyczące snu. Zapytany o osobisty koszt sprawowania władzy w czasie wojny Zełenski nie próbował ukrywać, jak wygląda jego codzienność „Szczerze mówiąc, nie śpię” – przyznał.
Jak wyjaśnił, każdej nocy kontaktuje się z żołnierzami i operatorami ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Rozmowy dotyczą bieżących potrzeb, sytuacji w poszczególnych regionach i konieczności przesuwania zasobów tam, gdzie są najbardziej potrzebne. Prezydent podkreślił, że osiem godzin nieprzerwanego snu stało się dla niego czymś zupełnie nowym podczas niemal pięciu lat wojny. Zaznaczył jednocześnie, że nie zamierza się skarżyć.
W rozmowie pojawił się także wątek, o którym Zełenski mówił z wyraźnymi emocjami. Chodzi o relacje z rodziną i poczucie samotności towarzyszące mu podczas sprawowania urzędu. „Na wojnie walczysz i jesteś samotny” – powiedział ukraiński prezydent. Jak wyjaśnił, przed wojną człowiek ma przyjaciół, towarzystwo i własne życie poza pracą. Kierowanie państwem w warunkach nieustannego zagrożenia oznacza jednak zupełnie inną rzeczywistość.
Zełenski wspomina
Najbardziej wstrząsający fragment wywiadu dotyczył Buczy, miejscowości pod Kijowem, w której po wycofaniu się rosyjskich wojsk w 2022 roku ujawniono ślady masowych zbrodni na cywilach. Zapytany o najtrudniejszy dzień ostatnich lat Zełenski wskazał właśnie Buczę – „Bucza. To był straszny dzień, ponieważ stałem tam i nigdy wcześniej w całym swoim życiu nie widziałem ciał ludzi rozrzuconych na ulicy. Nigdy nie widziałem czegoś takiego”
Rozmowa dotyczyła również zakończenia wojny. Zełenski podkreślił, że utrzymanie obecnych linii frontu już samo w sobie oznacza ogromny kompromis ze strony Ukrainy. Jednocześnie sprzeciwiał się traktowaniu pokoju jako prostego porozumienia, po którym można zapomnieć o rosyjskich zbrodniach.
Jego zdaniem konieczne jest wskazanie drogi do sprawiedliwości i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności. Nie oznacza to, że wszystko musi wydarzyć się natychmiast, ale ofiary nie mogą zostać bez odpowiedzi.
Czytaj także:
![Zełenski w szczerym wywiadzie: „nie śpię” [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/10/Zelenskiwywiad-750x375.jpg)