A pod tekstem umieszczono krótką, zaledwie minutową namiastkę nadchodzącego albumu.
Z tego krótkiego filmiku można wywnioskować kilka rzeczy dotyczących najnowszej płyty. Po pierwsze, zespół jest w doskonałej formie, o czym świadczy choreografia zaprezentowana przez gitarzystę (Popcorna) i perkusistę (Ślimaka) i że stale towarzyszące muzykom poczucie humoru oraz rock and rollowy styl bycia nie opuściły artystów przy kolejnym krążku.
Po drugie, będziemy mogli usłyszeć charakterystyczne dla Acid Drinkers mocne i siarczyste brzmienie gitar, szybkie, skomplikowane i bogate w przejścia perkusyjne rytmy oraz anglojęzyczne teksty.
Po trzecie, Kwasożłopy już nie raz pokazali, że są nieobliczalni- o czym świadczy cover Seasons In The Abyss Slayera w wersji country, czy np. Nothing Else Matters z udziałem Czesława Mozila. A to oznacza, że dwa poprzednie punkty mogą być tylko i wyłącznie przypuszczeniem. Sami artyści piszą na swojej stronie internetowej:
Ostatni album zespołu- „La part du Diable”
Już teraz możemy powiedzieć, że będzie… klasycznie!
Acidom pozostało jeszcze nagrać wokale. „25 Cents For a Riff” będzie szesnastym albumem studyjnym. Ostatnią płytą zespołu jest „La Part du Diable”. Podczas ostatniego wywiadu (we wrześniu zeszłego roku) Titus– wokalista i basista Acid Drinkers powiedział, że to jeszcze za krótki czas aby oceniać album. Stąd trudno też jednoznacznie stwierdzić jak się przyjął. Mamy jednak nadzieję, że i tak każdy następny będzie lepszy oraz bardziej pokochany przez fanów.
Konkretna data premiery jest nieznana. Wiadomo jednak, że będzie to jesień tego roku. Obecnie zespół ma do zagrania kilka koncertów na letnich festiwalach, w tym m. in. na Woodstock’u. W przypadku Acid Drinkers jednego możemy być pewni- będzie się działo.
żródło. fb i strona internetowa Acid Drinkers; fot. Mikołaj Stolarski/pruszcz.com; Acid Drinkers