wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Najgorszy minister 2016 roku

24 lutego 2017
Morawiecki: Chcę, aby nasza gospodarka była solidarna. Przywracamy właściwe proporcje roli państwa

Fot. flickr.com/Kancelaria Premiera

Nie ma wątpliwości – ten zaszczytny tytuł należy się panu Mateuszowi Morawieckiemu, ministrowi rozwoju i finansów. Gdy w 2015 roku wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość, wiele osób twierdziło, że teraz gospodarką zajmie się fachowiec obeznany w swojej dziedzinie, prezes banku, mający całe lata doświadczenia w tym zakresie. Optymizm Polaków został jednak wystawiony na próbę.

Zacznijmy nie od samych czynów, a od słów, choć akurat tutaj jedno przekłada się na drugie. Pan Morawiecki stwierdził, że „niewidzialna ręka wolnego rynku musi być wsparta jak najbardziej widoczną ręką państwa”. W tym momencie wszyscy wolnorynkowcy głosujący na PiS, powinni schować głowę w piasek, a następnie przemyśleć, kogo pośrednio dopuścili na tak ważne stanowisko. Ale to nie wszystko – w lipcu ubiegłego roku p. Morawiecki podzielił się z nami opinią, że wysokie podatki to forma współczesnego patriotyzmu, a demonizowanie większych obciążeń jest hańbą, której żaden uczciwy człowiek nie powinien się dopuścić. Znacie skądś tę retorykę? Jeśli nie, to odsyłam do programu Partii Razem.

A co czynami? No to po kolei

Czytaj także: Mentzen dla wMeritum.pl: Ludzie większą wagę przykładają do spraw światopoglądowych, a mniejszą do gospodarczych

  • 500+ na kredyt
  • podatek handlowy
  • podatek bankowy;
  • przeniesienie części pieniędzy z OFE do Funduszu Rezerwy Demograficznej;
  • podniesienie kwoty wolnej od podatku do marnych 6600 zł przy jej jednoczesnej likwidacji dla najlepiej zarabiających, a więc biedni nie skorzystają prawie wcale, bogatsi stracą;
  • podniesienie akcyzy na paliwo i papierosy;
  • podatek od hipermarketów;
  • podniesienie kosztów pracy poprzez zwiększenie stawki minimalnej
  • przejęcie banku Pekao SA
  • wprowadzenie Jednolitego Pliku Kontrolnego

…i wiele, wiele więcej.

Jak więc widać, wicepremier Morawiecki sumiennie pracował na swój tytuł. Strach pomyśleć, co szykuje nam w 2017 roku, a pokazał, że potrafi negatywnie zaskoczyć. Chociaż, czy po ostatnich popisach Morawiecki może jeszcze czymś zaskoczyć? Pozostaje mieć nadzieje, że przy następnych wyborach Polacy dokonają wyboru spoza partii głównego nurtu – nie ma bowiem większej różnicy między zamordystami pobożnymi a zamordystami laickimi.

autor: Kamil Jastrzębski
Fot. flickr.com

Tagi ministermorawieckiPiSpodatkirozwoj

© 2013-2026 wMeritum.pl