• Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Strona Główna
wMeritum.pl
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl

Coś tu się nie zgadza, czyli zestawienie dwóch wersji nt. pobicia piłkarzy Legii. Co innego mówi klub, a co innego kierownik drużyny

4 października 2017
Coś tu się nie zgadza, czyli zestawienie dwóch wersji nt. pobicia piłkarzy Legii. Co innego mówi klub, a co innego kierownik drużyny

„Pierwsze ustalania wskazują, że grupa osób weszła na teren stadionu zgodnie z przyjętą praktyką po meczach wyjazdowych, co nie dawało ochronie obiektu podstaw do niepokoju. Niestety po wjeździe autokaru na parking doszło do ostrej wymiany zdań i szarpaniny z udziałem zawodników oraz członków sztabu, które łącznie trwały ok. 8 minut” – podały w oficjalnym komunikacie władze Legii dotyczącym pobicia piłkarzy. Ta wersja gryzie się jednak z relacją przedstawioną przez Konrada Paśniewskiego, kierownika drużyny.

Informacja o pobiciu piłkarzy Legii na parkingu stadionu przy Łazienkowskiej z prędkością światła obiegła wszystkie media. W końcu oficjalne stanowisko zajął klub, który wystosował oficjalny komunikat. Dowiadujemy się z niego, że do zdarzenia doszło po powrocie drużyny z Poznania. Zajście zostało nazwane przez władze „szarpaniną”.

Ta wersja nieco gryzie się z relacją przedstawioną przez Konrada Paśniewskiego, kierownika Legii, który w rozmowie z Mateuszem Skwierawski z portalu Sportowe Fakty całą sytuacją opisał w następujący sposób: Nagle Arek wychodzi na zdrajcę, sprzedawczyka czy gościa bez jaj (jeden z piłkarzy oskarżył golkipera Legii o to, że wszystkiemu przyglądał się z boku – przyp. red.). To bzdura. Na parkingu było tak: jeden z kibiców, który wszedł do autokaru, powiedział, że mają zostać w nim Malarz i Michał Kucharczyk. Arek wstał i powiedział: „Nie, jesteśmy drużyną i wychodzimy wszyscy”. I wyszli z autokaru, ruszyli w stronę garażu, gdzie miało odbyć się spotkanie. Nagle z tego garażu wyleciała banda, która zaczęła okładać piłkarzy. Arek był w pierwszym rzędzie i też dostał w głowę.

Czytaj także: Jest stanowisko Legii Warszawa ws. pobicia piłkarzy. Klub nazwał zajście \"szarpaniną\". Mocny komentarz dziennikarza: Żałosne...

Okładać piłkarzy…

Pomiędzy okładaniem (w domyśle biciem) a szarpaniną, jest znacząca różnica. Cała sytuacja dobitnie wskazuje więc na fakt, iż klub wystosowując miałki komunikat po prostu przestraszył się możliwego konfliktu z kibicami. Przy dramatycznej formie sportowej zespołu oraz fatalnych wynikach, wojna z kibicami jest ostatnią rzeczą, o której przy Łazienkowskiej myślą. Niemniej jednak publikowanie oświadczenia, w którym bagatelizuje się zdarzenie jest nie do przyjęcia.

źródło: legia.com, sportowefakty.pl
Fot. Wikimedia/Валерий Дед

Tagi kibicelegiaoświadczeniepobicie

© 2013-2026 wMeritum.pl

Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Strona Główna

© 2013-2026 wMeritum.pl