• Redakcja
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Patronat medialny
wMeritum.pl
  • Wiadomości
    • Wszystkie
    • Wiadomości z Europy
    • Wiadomości z Polski
    • Wiadomości ze Świata
    maciej slub krakowian

    Katastrofa polskiego pilota F-16. Prokurator zabrał głos ws. niepokojących informacji sprzed rozbicia samolotu

    Koszmarny wypadek. Po długim czasie udało się ustalić, kim są ofiary

    Koszmarny wypadek. Po długim czasie udało się ustalić, kim są ofiary

    Lewandowski

    Jan Urban ogłosił powołania. Rewolucja w Kadrze

    morawiecki

    Morawiecki poszedł na spotkanie z Mentzenem. „Pana rządy prowadziły do tego” [WIDEO]

    adam niedzielski minister zdrowia życzenia

    Niedzielski opowiedział o napaści. „Upadłem. Potem zaczęli mnie kopać”

    Rzeszów

    Air Show w Radomiu. Katastrofa F-16 [WIDEO]

  • Gospodarka
  • Sport
  • Historia
  • Kultura
  • Publicystyka
  • Moto
  • Styl życia
  • Podróże po Polsce
  • Zakupy
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl
  • Wiadomości
    • Wszystkie
    • Wiadomości z Europy
    • Wiadomości z Polski
    • Wiadomości ze Świata
    maciej slub krakowian

    Katastrofa polskiego pilota F-16. Prokurator zabrał głos ws. niepokojących informacji sprzed rozbicia samolotu

    Koszmarny wypadek. Po długim czasie udało się ustalić, kim są ofiary

    Koszmarny wypadek. Po długim czasie udało się ustalić, kim są ofiary

    Lewandowski

    Jan Urban ogłosił powołania. Rewolucja w Kadrze

    morawiecki

    Morawiecki poszedł na spotkanie z Mentzenem. „Pana rządy prowadziły do tego” [WIDEO]

    adam niedzielski minister zdrowia życzenia

    Niedzielski opowiedział o napaści. „Upadłem. Potem zaczęli mnie kopać”

    Rzeszów

    Air Show w Radomiu. Katastrofa F-16 [WIDEO]

  • Gospodarka
  • Sport
  • Historia
  • Kultura
  • Publicystyka
  • Moto
  • Styl życia
  • Podróże po Polsce
  • Zakupy
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl
Strona Główna Polecane

Król Kamil I

11 lutego 2014
Kategorie: Polecane, Sport, Sporty Zimowe
Kamil Stoch ze złotem olimpijskim!
UdostępnijPodaj dalejUdostępnijWyślij

Po niedzielnym sukcesie na skoczni olimpijskiej w Soczi, cała Polska powtarzała z ekstazą jego imię i nazwisko. Był na wszystkich czołówkach wszystkich mediów, a gratulację składali mu najwyżsi dygnitarze Rzeczypospolitej. Nasz kraj ogarnęła „Stochomania”.

Oczekiwania wobec Kamila Stocha były ogromne już niemal od samego początku jego startów w Pucharze Świata. Przedstawiany był jako „nowy Małysz” i wymagano od niego samych dobrych skoków. Nie był to jednak zawodnik, który już w bardzo młodym wieku był w stanie wygrywać konkursy w najważniejszych zawodach. Jego gwiazda nie rozbłysła tak szybko jak Mattiego Nykanena czy Gregora Schlierenzauera. Kamil nie poddawał się jednak po pierwszych niepowodzeniach i stanowczo oraz konsekwentnie dążył do wyznaczonego celu. A był nim i jest ciągle, bycie jak najlepszym skoczkiem i jak najlepszym człowiekiem.

„Rakieta z Zębu”

Czytaj także: Skoki narciarskie: Podsumowanie sezonu 2013/2014

Kamil Wiktor Stoch urodził się 25 maja 1987 r. w Zakopanem. Jego ojciec – Bronisław jest psychologiem sądowym i klinicznym, a matka – Krystyna pracuje w Urzędzie Miasta w Zakopanem. Kamil jest najmłodszym synem państwa Stochów, którzy mają jeszcze dwie córki – Annę (ur. 1983 r.) i Natalię (ur. 1985 r.). Wychowywał się w miejscowości Ząb, graniczącej od południa ze stolicą Tatr, która jest jedną z najwyżej położonych wsi w Polsce – domy mieszkańców stoją na wysokości od 910 do 1021 m n.p.m. W tej samej wsi urodzili się także złoty i brązowy medalista Mistrzostw Świata w Lahti – biegacz narciarski Józef Łuszczek i trzeci skoczek sezonu 1979/1980 – Stanisław Bobak.

Młody Stoch zaczął jeździć na nartach już w wieku 3 lat, a pierwsze skoki oddał gdy był o sześć lata starszy, jako zawodnik miejscowego LKS-u Ząb, gdzie trenowali go m. in. Mieczysław Marduła i Zbigniew Klimowski. Przechodząc na kolejne szczeble edukacji, Kamil uczęszczał do Gimnazjum sportowego w Zakopanem, a później do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w tym mieście. Pierwszy raz głośno o młodym skoczku zrobiło się w 1999 r. kiedy to wygrał Mistrzostwa Świata młodzików w Garmisch-Partenkirchen oraz oddał słynny skok na 128 m na Wielkiej Krokwi. To z tego okresu pochodzi reportaż, podczas którego młody Kamil powiedział o swoim życiowym celu – złocie na Olimpiadzie.

Spokojnie, systematycznie i do przodu

Do osiągnięcia marzenia, prowadziła bardzo ciężka i żmudna droga. W 2001 roku wystartował w pierwszych zawodach Pucharu Kontynentalnego, które odbyły się w Zakopanem. 17 stycznia 2004 r. na tej samej skoczni zadebiutował w konkursie Pucharu Świata.

Trzy tygodnie później zdobył srebrny medal w konkursie drużynowym podczas Mistrzostw Świata juniorów w Strynie, a osiągnięcie to powtórzył wraz ze swoimi kolegami rok później w Rovaniemi. Pierwsze punkty Pucharu Świata zdobył 11 lutego 2005 r. na skoczni w Predazzo. Podczas próby olimpijskiej przed Igrzyskami w Turynie, zajął 7. miejsce, wyprzedzając 9 -go Adama Małysza. Wtedy rozpoczęły się porównania Stocha do mistrza z Wisły, które 18- latek zbywał mówiąc, że owszem chciałby skakać, jak on, ale jest jeszcze na to za wcześnie. W tych wypowiedział widać było spokój i pewność, że systematyczna praca da wymarzony sukces.

W pewnym momencie pojawiła się jednak u polskiego zawodnika nerwowość. Sezony od 2006/2007 do 2009/2010 nie przyniosły żadnych dużych sukcesów, na które czekał zarówno Stoch, jak i cały naród, który zaczął „pompować balon” oczekiwań wobec skoczka. Pojawiły się nieprzemyślane i płaczliwe wypowiedzi na wizji, pojawiało się zwątpienie i zniecierpliwienie. Wtedy to, bardzo dobrą robotę wykonał psycholog naszej kadry – Kamil Wódka, który zajął się problemami Stocha i wypracował razem z zawodnikiem jego większą odporność psychiczną na niepowodzenia.

Pierwsze jaskółki wielkiej formy Stocha zaczęły pojawiać się w 2009 r. podczas Mistrzostw Świata w Libercu gdzie na normalnej skoczni był o krok od medalu, zajmując ostatecznie czwarte miejsce. W tym samym roku został także po raz drugi w karierze mistrzem Polski ( pierwszy raz w 2007 r.). Jednak prawdziwy rozkwit formy Kamila Stoch rozpoczął się latem 2010 r.

Wymiana mistrzów

Bardzo ważnym wydarzeniem w jego życiu okazał się ślub z Ewą Bilan, który miał miejsce 7 sierpnia 2010 r. Sam Stoch wielokrotnie powtarzał, że stabilizacja w życiu prywatnym okazała się bardzo istotna jeśli chodzi o jego formę sportową. Szczęśliwy i rozpromieniony skoczek wygrał w tym czasie Letni Puchar Kontynentalny, a w zawodach Letniego Grand Prix przegrał tylko z Japończykiem Daiki Ito. Dobra forma z sezonu letniego przeniosła się także na sezon zimowy. Od samego początku sezonu 2010/2011 skakał równo i zajmował dobre lokaty. Przełom przyszedł, jakżeby mogło być inaczej, w czasie zawodów na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. To tutaj 23 stycznia 2011 r. Kamil Stoch odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata. Swoją dobrą formę potwierdził na Mistrzostwach Świata w Oslo, gdzie zajął 6. i 19. miejsce w konkursach indywidualnych, a drużynowo Polska zajęła miejsce 4. Do końca sezonu wygrał jeszcze konkurs w Klingenthal i ostatnie zawody w Planicy. To tam miała miejsce wymiana mistrzów. Małysz był w konkursie trzeci, a pierwszy Stoch ukłonił się staremu czempionowi i wskoczył na pierwsze miejsce na podium, symbolicznie zmieniając kończącą karierę skoczka, legendę z Wisły.

Nowa era

Sezon 2011/2012 był pierwszym od 15 lat bez Adama Małysza. Wielu malkontentów wieszczyło „koniec polskich skoków” i nie wierzyło w Kamila Stocha i jego kolegów z reprezentacji. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Odejście wielkiego mistrza zbiegło się bowiem z rozkwitem formy jego mniej znanych kolegów, a w szczególności „Rakiety z Zębu”. Kamil Stoch wygrał dwa konkursy Pucharu Świata (Zakopane i Predazzo), dwa razy był drugi, a trzy razy trzeci. Zakończył sezon na 5. miejscu zdobywając 1078 pkt. Dobrze zaczęli skakać także Piotr Żyła – 19. w klasyfikacji generalnej i Maciej Kot – 35. w tym rankingu. Krystalizowała się nowa drużyna.

Jeszcze bardziej udany dla naszych skoczków i samego Kamila Stocha okazał się ubiegły sezon – 2012/2013. W nim, skoczek z Zębu dwukrotnie wygrywał (Kuopio i Trondheim), dwa razy był drugi, a raz zajął najniższe miejsce na podium. W jego trakcie, w czasie Mistrzostw Świata w Val di Fiemme został mistrzem świata w skokach narciarskich na dużej skoczni, a z reprezentacją zdobył brązowy medal. Oprócz niego, w Predazzo skakali Dawid Kubacki, Piotr Żyła i Maciej Kot. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata nasz Mistrz Świata zajął ostatecznie trzecie miejsce. zdobywając 953 pkt.

Mistrz Olimpiady

Jak wszyscy przekonaliśmy się w niedzielny wieczór 9 lutego 2014 r., mistrzostwo świata nie było apogeum formy Kamila Stocha. W sezonie 2013/2014 z konkursu na konkurs stawał się coraz mocniejszy. Wygrał grudniowe konkursy w Neustadt oraz Engelbergu i mimo słabszej postawy w Konkursie Czterech Skoczni jego forma rosła w oczach. Prawdziwe „bum” miało bowiem nastąpić tuż przed Olimpiadą. W Willingen nasz skoczek dwukrotnie okazał się bezkonkurencyjny, a w Soczi zrobił to co do niego należało – wygrał złoty medal na normalnej skoczni. Igrzyska jednak wcale się jeszcze nie skończyły. Do wygrania jest jeszcze konkurs na dużej skoczni i konkurs drużynowy. W obecnej formie, Kamila stać na powtórzenie osiągnięcia Simona Ammanna z Salt Lake City i  Vancouver i wygranie dwóch złotych medali. Stoch ma jednak szansę zrobić coś, czego Szwajcar nie zrobił – zdobyć medal w konkursie drużynowym. Wszyscy ściskajmy mocno kciuki za Kamila i jego kolegów z reprezentacji, aby udało im się osiągnąć to, co sobie zamierzyli. I pamiętajmy, że marzenia się spełniają. Tak jak marzenia 12 – letniego chłopca z Zębu, który chciał wygrać złoto na Olimpiadzie…

Dane: wikipedia.pl, kamilstoch.com.pl
Źródło zdjęcia: youtube.com

Tagi Kamil StochSkoki narciarskieSoczi 2014
UdostępnijTweetUdostępnijWyślij

© 2013-2021 wMeritum.pl | Realizacja: Media Machine

Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Wiadomości
  • Gospodarka
  • Sport
  • Kultura
  • Historia
  • Publicystyka
  • Moto
  • Koronawirus

© 2013-2021 wMeritum.pl | Realizacja: Media Machine