Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas piątkowej konferencji bardzo ostro uderzył w Grzegorza Brauna i jego partię. Padły bardzo ciężkie oskarżenia o zagrażanie bezpieczeństwu państwa. Szef PiS wypomniał Braunowi również jego wizyty w Moskwie.
Podczas piątkowej konferencji Kaczyński usłyszał pytanie, czy uważa Brauna za „niebezpiecznego polityka”. Prezes PiS nie zamierzał bawić się w dyplomację i przystąpił do ostrego ataku na konkurenta politycznego.
„Nigdy z nim nie rozmawiałem i uważam go za polityka, który dalece przekroczył te granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej. On się w tym nie mieści” – odparł prezes PiS.
Kaczyński stwierdził, że obecność partii Brauna w przyszłym parlamencie mogłaby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. „Jeżeli Polska chce otrzymać choćby elementarne podstawy swojego bezpieczeństwa, to nowy rząd nie może być rządem z udziałem czy nawet z poparciem zwolenników pana Brauna” – mówił.
„Nie jestem zwolennikiem represji, ale uważam, że ta formacja powinna zostać na marginesie. Poza tym są te kwestie jego różnych obecności w Moskwie. Jest mnóstwo przesłanek, żeby powiedzieć: „tu jest granica i my jej nie będziemy przekraczać”” – powiedział Kaczyński.
Przeczytaj również:
- Olbrychski atakuje Brauna i Nawrockiego. „Wymaga walki”
- Nawrocki spotka się z Tuskiem. Poinformowała Kancelaria Prezydenta
- Sondaż. Braun znów zyskuje poparcie
Źr. Interia







