W mediach społecznościowych głośno zrobiło się po wpisie Manuela Gretkowska, która w bardzo ostrych słowach skomentowała występ Marta Nawrocka w wywiadzie dla TVN24. Pisarka skrytykowała zarówno jej wypowiedzi, jak i wizerunek, jaki – jej zdaniem – próbowano stworzyć wokół przyszłej pierwszej damy.
Autorka zwróciła uwagę m.in. na scenografię rozmowy, pisząc, że Nawrocką „wstawili do scenografii kapiącej złotem” i porównując ją do „kaplicy pogrzebowej w Las Vegas”. W dalszej części wpisu nie szczędziła także złośliwych uwag pod adresem samej bohaterki, sugerując, że „w głowie prezydentowej głębsze myśli się raczej nie kłębią”.
Gretkowska krytycznie odniosła się również do poglądów i wypowiedzi małżeństwa, wspominając o kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki. Według niej zwycięstwo miało być możliwe dzięki ostrym przekazom w sieci. – Wygrał hejtem – napisała wprost.
Najwięcej emocji wywołał jednak finał wpisu, w którym pisarka posłużyła się ironicznym porównaniem do twórczości Kurt Vonnegut. Stwierdziła, że bohaterowie jednej z jego książek „porozumiewali się za pomocą pierdnięć i stepowania”, po czym dodała: „Myślę, że w przypadku Nawrockich byłby to odpowiedni sposób komunikacji ze swoim elektoratem (…) pierdnięcia i stepowanie, stepowanie i pierdnięcie”.
Manuela Gretkowska napisała, że para prezydencka powinna komunikować się ze swoim elektoratem pierdząc.
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) February 17, 2026
Wpis szybko rozprzestrzenił się w internecie i wywołał skrajne reakcje. Jedni uznali go za satyryczny komentarz i przejaw ostrej, politycznej publicystyki, inni zarzucili autorce przekroczenie granic debaty publicznej i używanie obraźliwego języka. Cały wpis poniżej.
