Iran poprzez swojego rzecznika wojskowego Ebrahima Zolfakariego ostrzegł świat, że dojdzie do poważnego wzrostu cen ropy. Winą obarczył Stany Zjednoczone, które w jego ocenie destabilizują region do tego stopnia, że niebawem za baryłkę ropy trzeba będzie zapłacić 200 dolarów.
Rzecznik irańskiego wojska zapowiedział, aby przygotować się na drastyczny wzrost cen ropy. W swoim wystąpieniu podkreślił, że stan bezpieczeństwa w regionie odgrywa kluczową rolę w ustalaniu globalnych cen surowca.
Zolfakari ostrzegł, że USA napotkają kłopoty przy kontrolowaniu sytuacji na rynku ropy. Dodał przy tym, że Iran zablokuje wszelkie próby transportu tego surowca przez cieśninę Ormuz.
„Nie pozwolimy, aby nawet jeden litr ropy trafił do Stanów Zjednoczonych, Izraela i ich partnerów. Każdy statek lub tankowiec zmierzający do nich będzie legalnym celem” – zagroził.
Iran grozi nie tylko wpływem na rynek ropy, ale również ostrzega przed atakami na banki i instytucje finansowe USA i Izrael.
Przeczytaj również:
- Trump zapowiada potężny atak na Iran. Wskazał, co zlikwiduje
- Iran zapowiada największą ofensywę. Izrael uderza w serce Bejrutu
- Iran ma nowego przywódcę. Podali nazwisko
Źr. o2.pl
