Północna część Izraela znalazła się pod zmasowanym ostrzałem rakietowym. Według informacji przekazanych przez izraelskie wojsko w kierunku kraju wystrzelono około 100 pocisków z terytorium Liban. Za atakiem stać ma wspierana przez Iran organizacja Hezbollah.
Alarmy przeciwlotnicze rozległy się w wielu miejscowościach na północy Izraela. Mieszkańcy zostali wezwani do natychmiastowego udania się do schronów. Według komunikatu izraelskiej armii była to jedna z największych salw rakietowych od początku obecnej eskalacji konfliktu w regionie.
Równolegle do ataku z Libanu pojawiły się także informacje o pociskach balistycznych wystrzelonych bezpośrednio z terytorium Iranu. Siły Obronne Izraela poinformowały o wykryciu kolejnych rakiet zmierzających w stronę północnej części kraju.
W odpowiedzi izraelskie lotnictwo rozpoczęło intensywne naloty na cele powiązane z Hezbollahem w stolicy Libanu – Bejrut. Według izraelskiej armii uderzenia mają być wymierzone w infrastrukturę militarną organizacji.
LIVE UPDATE: Northern Israel:
— Magen David Adom (@AFMDA) March 11, 2026
MDA teams are on scene after the sirens, treating injuries from flying debris and assisting additional patients injured while reaching shelters, including anxiety cases.
“We arrived to a building with destruction, shrapnel, and smoke,” said MDA… pic.twitter.com/AOtxkW7AsA
Najnowszy atak wpisuje się w gwałtowną eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie, w którym coraz częściej dochodzi do bezpośrednich starć między Izraelem a siłami wspieranymi przez Iran. Kolejne wymiany ognia zwiększają obawy o dalsze rozszerzenie działań zbrojnych w regionie.
