Międzynarodowy port lotniczy w stolicy Kuwejt znalazł się na celowniku dronów w ramach kolejnej fali ataków związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Według informacji przekazanych przez lokalne władze kilka bezzałogowych maszyn uderzyło w infrastrukturę lotniska.
W wyniku ataku uszkodzony został m.in. system radarowy portu lotniczego. Służby podkreślają jednak, że nikt nie odniósł obrażeń, a szkody mają charakter wyłącznie materialny. Po zdarzeniu natychmiast wdrożono procedury awaryjne przewidziane na wypadek podobnych incydentów.
Według kuwejckich władz drony zostały wystrzelone przez Iran. Atak wpisuje się w szerszą kampanię uderzeń prowadzonych przez Teheran w regionie Zatoki Perskiej, która obejmuje m.in. infrastrukturę wojskową oraz obiekty powiązane z obecnością sił Stanów Zjednoczonych.
W ostatnich dniach podobne incydenty odnotowano także w innych krajach regionu. Państwa Zatoki informują o przechwytywaniu kolejnych rakiet i dronów, a napięcie między Iranem a jego przeciwnikami rośnie z dnia na dzień.
Atak na lotnisko w Kuwejcie pokazuje, że działania zbrojne coraz częściej uderzają w kluczową infrastrukturę cywilną. Eksperci ostrzegają, że kolejne tego typu incydenty mogą dodatkowo zdestabilizować region i wpłynąć m.in. na bezpieczeństwo transportu lotniczego oraz sytuację gospodarczą państw Zatoki Perskiej.
