Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow w ostrym tonie skomentował ostatnie działania USA pod rządami Donalda Trumpa. Rosyjski dyplomata oskarżał Stany Zjednoczone o „dążenie do dominacji w sektorze energetycznym”.
Ławrow ocenił aktualną sytuację geopolityczną jako „skrajnie niebezpieczną”. Podczas swojej wypowiedzi podkreślił, że działania podejmowane przez Stany Zjednoczone oraz Izrael mogą prowadzić do bardzo poważnych i niepokojących konsekwencji. Zdaniem szefa rosyjskiej dyplomacji rozwój wydarzeń na arenie międzynarodowej budzi coraz większe obawy i zwiększa poziom globalnego napięcia.
„Obecna sytuacja jest niezwykle niebezpieczna. Konsekwencje działań Amerykanów i Izraelczyków są bardzo niepokojące i będą oni zmagać się z nimi przez bardzo długi czas” – mówił Ławrow.
„Działania Amerykanów są jawnym wyrazem ich dążenia do dominacji w sektorze energetycznym na całym świecie” – podkreślił Ławrow.
Media zwracają uwagę, że tak samo Rosja od wielu lat systematycznie wzmacniała swoją pozycję na światowych rynkach, kreując się na globalne „supermocarstwo surowcowe”. Kluczową rolę w tej strategii odgrywa sektor energetyczny, zwłaszcza wydobycie i eksport ropy naftowej oraz gazu ziemnego.
Przeczytaj również:
- Zapadła decyzja. Potężna amerykańska broń tuż przy granicy z Rosją
- USA kończą się rakiety? „Magazyny puste lub prawie puste”
- Łukaszenka zaskoczył świat. „Wybierzecie nowego prezydenta”
Źr. WP
