USA i ich sojusznicy na Bliskim Wschodzie mierzą się z brakiem rakiet balistycznych? Taką tezę postawił Armin Papperger, szef niemieckiego giganta zbrojeniowego Rheinmetall. W jego ocenie magazyny broni są już na wyczerpaniu.
Od 28 lutego trwa nieustająca wymiana uderzeń rakietowych pomiędzy USA i Izraelem, a Iranem. Dodatkowo, władze w Teheranie ostrzeliwują inne kraje regionu zmuszając je do używania ich broni przeciwlotniczej.
Armin Papperger kieruje firmą Rheinmetall, największym producentem zbrojeniowym w Niemczech. Szef spółki ostrzega, że zapasy systemów obrony powietrznej w USA, Europie i na Bliskim Wschodzie niemal się skończyły. W rozmowie z CNBC podkreśla, że popyt na pociski i uzbrojenie przeciwlotnicze gwałtownie rośnie we wszystkich regionach.
„W tej chwili magazyny Europejczyków, Amerykanów i Bliskiego Wschodu są puste lub prawie puste… Jeśli wojna na Bliskim Wschodzie potrwa kolejny miesiąc, sądzę, że nie będziemy mieli prawie żadnych pocisków” – powiedział.
Agencja Bloomberg podaje nowe wyliczenia. Wynika z nich, że w ciągu zaledwie 11 dni wojny z Iranem USA i ich sojusznicy znad Zatoki Perskiej wystrzelili więcej rakiet z systemów Patriot niż przekazali Ukrainie przez cztery lata rosyjskiej inwazji. Z ustaleń mediów wynika również, że Ukraińcy byli w szoku, gdy zobaczyli, że bardzo drogie rakiety PAC-3 używano do zwalczania tanich dronów irańskich. Ukraińcy tych pocisków używają tylko przeciwko bardziej zaawansowanym pociskom rosyjskim.
Koszt jednego pocisku PAC-3 to ok. 4 mln dolarów. Wyprodukowanie jednego irańskiego drona Shahed waha się od 20 tys. do 50 tys. dolarów.
Przeczytaj również:
- Trump grzmi. „Tchórze, zapamiętamy to”
- Iran trafił prosto w serce Jerozolimy. Uderzenie w święte miejsce
- Pierwsza taka wypowiedź Trumpa odnośnie wysłania wojsk do Iranu. Deklaracja prezydenta
Źr. dorzeczy.pl
