Aleksander Kwaśniewski na antenie Polsat News niespodziewanie zaskoczył swoimi słowami na temat Leszka Millera. Obaj byli politycy od wielu lat pozostawali skonfliktowani, choć obaj wywodzą się z jednej formacji. Czyżby doszło do zakończenia kłótni?
W programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News Kwaśniewski usłyszał pytanie o Leszka Millera. „Powiem panu zupełnie sensacyjną rzecz, która pójdzie szeroko. Otóż z Leszkiem Millerem po długiej nieobecności spotkałem się, i żeby pan wiedział, w kościele. Dość przypadkowo” – rozpoczął były prezydent.
„Ponieważ spotkaliśmy się w kościele, przekazaliśmy sobie znak pokoju, więc pan mnie nie namówi do żadnych tutaj analiz, krytyki” – zaznaczył Kwaśniewski.
Były prezydent powiedział, że spotkanie nastąpiło na nabożeństwie upamiętniającym ich wspólnego znajomego. „Byliśmy na jakimś nabożeństwie, wspominało naszego wspólnego znajomego, wybitnego zresztą polskiego rajdowca Roberta Muchę i to już był jakiś tam znak opatrzności, że ja wszedłem w ostatniej chwili do kościoła i pierwszą osobą, przy której stanąłem był Leszek Miller” – powiedział Kwaśniewski.
Dopytywany, zaznaczył, że bycie ateistą nie przeszkadza mu w oddaniu hołdu znajomemu nawet w kościele. „Szczerze, jestem dość bezradny, nawet jako ateista, żeby inaczej wytłumaczyć sobie ten fakt, jak właśnie jakimś tam palcem opatrzności. Proszę przyjąć to pół żartem pół serio, ale nie namówi pan mnie do żadnych tutaj psychoanaliz” – powiedział Kwaśniewski.
Przeczytaj również:
- Wiceszef MON leci do USA z wiadomością od Tuska. Chodzi o amerykańskie wojska w Polsce
- Sprawa śmierci Łukasza Litewki. Jest już kluczowa ekspertyza
- Nawrocki u Meloni. Ich powitanie mówi wszystko [WIDEO]
Źr. Polsat News
