Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa po raz kolejny uderzyła w Polskę. Tym razem jednak powód może zaskakiwać, ponieważ chodzi o sytuację z… Niemiec. W tamtejszym mieście Hemer ktoś bowiem ukradł pomnik rosyjskiego poety.
W mieście Hemer w Niemczech ktoś ukradł pomnik rosyjskiego poety Aleksandra Puszkina. Sprawą zajmują się niemieccy policjanci, którzy ustalają wszelkie okoliczności zdarzenia.
Do sprawy odniosła się już rosyjska ambasada w Niemczech, która wyraziła „zaniepokojenie wiadomością o kradzieży pomnika wielkiego rosyjskiego poety Aleksandra Puszkina”. Dyplomaci z Rosji wyrazili nadzieję na ustalenie i ukaranie sprawców.
Sprawę kradzieży skomentowała również Zacharowa. „Europejski 'kwitnący ogród’ ponownie pokazał swoje prawdziwe oblicze. W niemieckim mieście Hemer skradziono 1,8 metrowy brązowy posąg wielkiego rosyjskiego poety Aleksandra Puszkina. Został dosłownie zerwany z cokołu” – napisała na Telegramie.
Co zaskakujące, rzeczniczka rosyjskiego MSZ postanowiła wykorzystać tę okazję do uderzenia w Polskę. „Teraz sytuacja jest poważniejsza. Zbrodnicza 'wojna z pomnikami’, prowadzona przez władze Polski i państw bałtyckich przeciwko pomnikom i grobom wyzwolicieli Armii Czerwonej, którzy oddali życie za wolność naszego kraju, Europy i całego świata od nazizmu, rozprzestrzeniła się teraz na Niemcy” – napisała Zacharowa
„W tej samej Nadrenii Północnej-Westfalii, jak w całych Niemczech, książki były palone z radością od maja 1933 roku. Czy to się znowu zaczyna?” – zapytała retorycznie Zacharowa.
Przeczytaj również:
- Zełenski łagodzi ton w sporze z Polską? „Ukraina jest na to gotowa”
- Łukaszenka rozmawiał z Putinem i… wyjechał do Chin. „Uciekł”
- Rosja ćwiczyła konflikt nuklearny. Pomagali Chińczycy
Źr. Polsat News
