Radosław Sikorski w wywiadzie dla CNN komentował ostatnie doniesienia o planowanej przez Rosję prowokacji przeciwko Polsce. Według szefa polskiej dyplomacji Rosja nie ma sił, by otwarcie zaatakować NATO.
Sikorski w rozmowie z CNN w przeddzień szczytu NATO w Ankarze stwierdził, że obecnie Rosja nie dysponuje wystarczającymi siłami, by otwarcie zaatakować NATO. Minister dodał jednak, że wciąż możliwa jest „operacja pod fałszywą flagą”.
„To, do czego są zdolni, to jakiegoś rodzaju prowokacja z użyciem fałszywej flagi i dronów, być może ukraińskich dronów, i następnie udawanie, że odpowiadają na nasz nieistniejący atak” – mówił Sikorski.
„Oni grają w takie gry, musimy być na to przygotowani. Musimy im powiedzieć – i to właśnie robimy – że wiemy, iż do niczego dobrego nie prowadzą” – kontynuował Sikorski.
Szef MSZ przypomniał, że w 2022 r. USA otwarcie ostrzegały, że Rosja szykuje się do inwazji na Ukrainę. Zdaniem Sikorskiego ujawnienie tych informacji uniemożliwiło Kremlowi sfabrykowanie fałszywych dowodów. „Mam zatem nadzieję, że (obecne – red.) ostrzeżenia sprawią, iż Putin nie naciśnie tego guzika prowokacji” – powiedział Sikorski.
Przeczytaj również:
- Rosja grozi Polsce. Europejski kraj stanął za nami murem
- Patrioty dla Ukrainy. Nawrocki miał o niczym nie wiedzieć. Co na to rząd?
- Człowiek Putina ws. Polski. „Nie chcę być prorokiem apokalipsy”
Źr. Interia
