Między rządem a Kancelarią Prezydenta wybuchł spór dotyczący przekazania Ukrainie pocisków do systemów Patriot. Przedstawiciele rządu twierdzą, że prezydent Karol Nawrocki był informowany o donacji i nie zgłaszał zastrzeżeń. Z kolei politycy z Pałacu Prezydenckiego, w rozmowie z Wirtualną Polską, zapewniają, że głowa państwa nie została poinformowana o przekazaniu uzbrojenia.
Sprawa nabrała rozgłosu po tym, jak premier Donald Tusk potwierdził, że Polska przekazała Ukrainie pociski do systemów Patriot. Wcześniej o takiej donacji informowały media oraz część zagranicznych ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem. W rozmowie z Wirtualną Polską wiceminister obrony Cezary Tomczyk przekonywał, że prezydent był świadomy przekazywanego sprzętu.
– Polska jest bezpieczna, Polska jest zabezpieczona, wszelkie donacje dla Ukrainy występują w koordynacji z NATO i USA – podkreślił. Według przedstawicieli rządu informacje dotyczące pomocy wojskowej mają być omawiane podczas posiedzeń komitetów bezpieczeństwa. – Na komitetach bezpieczeństwa zawsze jest obecny człowiek Nawrockiego, oni są informowani o wszystkim na bieżąco – powiedział anonimowo jeden z członków rządu w rozmowie z WP.
Inaczej sprawę przedstawia jednak Kancelaria Prezydenta. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zaprzeczył, aby istniał mechanizm bieżącego informowania głowy państwa o konkretnych donacjach wojskowych. – Chciałbym się dowiedzieć, w jakim trybie pan prezydent jest informowany. Bo ja nie znam takiego trybu, w którym bezpośrednio pan prezydent jest informowany o przekazywaniu jakichś konkretnych donacji na Ukrainę – powiedział. Współpracownicy prezydenta podkreślają również, że decyzje o przekazywaniu uzbrojenia należą wyłącznie do rządu.
Afera o Patrioty dla Ukrainy
– Uchwały podejmuje rząd – wskazują rozmówcy WP z Pałacu Prezydenckiego. Według otoczenia Karola Nawrockiego problemem nie jest sam fakt przekazania uzbrojenia Ukrainie, lecz brak informacji o szczegółach całej operacji.
– Prezydent nie jest informowany na bieżąco, iloma pociskami do Patriotów dysponujemy, a ile oddaliśmy. A one przecież chronią nasz hub w Jasionce. Jeśli mamy ich dużo, to dobrze. Ale my tego nie wiemy, nie znamy warunków, na jakich przekazano te pociski Ukrainie. A tu jest większy kłopot niż w samym fakcie ich przekazania – powiedział jeden z rozmówców WP. Kancelaria Prezydenta domaga się ujawnienia warunków, na jakich przekazano pociski Ukrainie. Jednocześnie rzecznik prezydenta zaznacza, że nie wszystkie informacje dotyczące pomocy wojskowej powinny trafiać do opinii publicznej.
Rząd zapowiada natomiast odtajnienie informacji dotyczących części donacji dla Ukrainy. Premier Donald Tusk podkreślił w poniedziałek, że pomoc wojskowa dla walczącego z Rosją sąsiada leży w interesie Polski, apelując jednocześnie do polityków o odpowiedzialność. Sam prezydent Karol Nawrocki dotychczas nie odniósł się publicznie do sporu dotyczącego przekazania Ukrainie pocisków do systemów Patriot.
źródło: Wirtualna Polska
