Dariusz Mioduski stanie na czele FIFA? Sensacyjne wieści przynoszą media z Wielkiej Brytanii, które kreślą scenariusz przejęcia władzy w federacji po Giannim Infantino. Jednak w grze pojawiły się również inne nazwiska.
W ostatnich latach dochodziło do napięć pomiędzy UEFA i FIFA. Brytyjski dziennikarz Ben Jacobs z TalkSport twierdzi, że europejska federacja zechce wystawić własnego kandydata przeciwko Infantino, dotychczasowemu szefowi federacji. Okazuje się, że w gronie faworytów niespodziewanie znalazł się prezes Legii Warszawa Dariusz Mioduski.
Wiadomo już, że Infantino planuje walkę o trzecią kadencję w roli prezydenta FIFA. Pojawiają się jednak doniesienia, że europejskie federacje wystawią własną kontrkandydaturę. Najpierw mówiło się o Aleksandrze Čeferinie, były szefie UEFA oraz o Al-Khelaifim, prezesie Paris Saint Germain. Obaj jednak zadeklarowali, że nie zamierzają kandydować.
Wtedy pojawił się Dariusz Mioduski. Choć Legia nie ma w ostatnich sezonach dobrej passy, to jednak jej prezes odgrywa coraz ważniejszą rolę w międzynarodowych gremiach. Uchodzi on za bliskiego współpracownika Al-Khelaifiego i jednego z architektów zmian w europejskich rozgrywkach klubowych, w tym powiększenia pucharów oraz utworzenia Ligi Konferencji.
Według brytyjskich mediów Mioduski może liczyć na poparcie przedstawicieli federacji z Norwegii, Szwecji, Niemiec, Hiszpanii oraz Bośni i Hercegowiny. Innym potencjalnym rywalem Infantino jest też przewodniczący CONCACAF Victor Montagliani.
Przeczytaj również:
- Tusk przeprasza, że rozliczanie PiS nie idzie mu tak, jak planował
- Sikorski zaskoczył ws. zarobków prezydenta. „Osobiście uważam”
- Bosak skomentował nagranie, na którym Polak ubliża Ukrainkom. Jednoznaczne słowa
Źr. dorezczy.pl
