Rosja może w najbliższym czasie uderzyć w cele na terytorium Litwy. Takie ostrzeżenie wygłosił prezydent Litwy Gitanas Nauseda w wywiadzie dla agencji BNS. Podobne obawy wyraził także prezydent Łotwy Edgars Rinkeviczs.
Nauseda ostrzegł, że ustalenia służb wywiadowczych wskazują, że Rosja szykuje uderzenie. „Mamy takie sygnały, które otrzymaliśmy od naszych służb wywiadowczych. Nie wskazują konkretnego miejsca lub czasu. (…) To mogą być różne środki, mające na celu fizyczne uszkodzenie litewskiej infrastruktury krytycznej” – mówił prezydent.
Podobne obawy wyraża prezydent Łotwy. „Informacje, jakie otrzymujemy od Litwy i innych krajów NATO, od różnych agencji wywiadowczych, wskazują na różne działania, mające na celu sabotaż i zmniejszenie poziomu bezpieczeństwa naszych krajów” – oświadczył Rinkeviczs podczas konferencji prasowej w Wilnie po spotkaniu z Nausedą.
W związku z zagrożeniem, jakie stwarza Rosja, prezydent Litwy zapowiedział zwiększenie środków bezpieczeństwa. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie bezpieczeństwa infrastruktury energetycznej i transportowej.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow już odniósł się do tych doniesień w typowy dla siebie sposób. „To kolejna porcja historii, które mają na celu dalsze pranie mózgu i przygotowanie społeczeństwa na dalszą militaryzację” – stwierdził.
Przeczytaj również:
- Chiny ostrzegły Europę. Bardzo ostre słowa
- Rosyjska prowokacja? Samolot Putina przechwycony przez polskie siły
- Nowa koalicja obronna w Europie. Polski na liście brak
Źr. WP
