Ukraina znalazła się w punkcie zwrotnym wojny z Rosją i w obecnej sytuacji stopniowo traci swoją pozycję – ocenił były minister obrony Mychajło Fedorow w rozmowie z agencją Reuters.
Mychajło Fedorow w opublikowanym we wtorek wywiadzie przedstawił krytyczną ocenę obecnej sytuacji Ukrainy. Były szef resortu obrony uważa, że państwo potrzebuje przede wszystkim konkretnego planu pozwalającego doprowadzić wojnę do korzystnego zakończenia. – Myślę, że nadszedł punkt zwrotny, który zdecyduje o naszym przyszłym kierunku, ale wygląda na to, że na razie stopniowo, powoli przegrywamy – powiedział Fedorow.
Jednocześnie zaznaczył, że nie uważa sytuacji Ukrainy za beznadziejną. Jego zdaniem kraj nadal posiada możliwości pozwalające zmienić przebieg wojny, jednak niezbędne decyzje muszą zostać podjęte szybko. Były minister wskazał również problemy wewnętrzne, które jego zdaniem ograniczają zdolność Ukrainy do skutecznego prowadzenia wojny. Wśród nich wymienił korupcję, klientelizm oraz brak politycznej niezależności części instytucji państwowych.
Fedorow stwierdził, że potencjał Ukrainy jest wykorzystywany jedynie w niewielkim stopniu. Obrazowo ocenił, że państwo „działa na 5 procent” swoich możliwości.
35-letni polityk kierował ukraińskim resortem obrony przez około pół roku. W połowie lipca został odwołany ze stanowiska. W czasie sprawowania funkcji rozpoczął reformowanie systemu zamówień wojskowych oraz procedur związanych z mobilizacją. Według Reutersa działania te doprowadziły do konfliktów z częścią establishmentu wojskowego i jego politycznymi przeciwnikami.
