Sprawa, która od miesięcy budzi ogromne emocje wokół warszawskiego Szpitala Południowego, wchodzi w kolejną fazę. Dawid K. pojawił się we wtorek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, gdzie przez wiele godzin prowadzono z nim czynności procesowe. Według medialnych informacji lekarz miał usłyszeć zarzuty.
Informację o przesłuchaniu potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba. Jak przekazał, czynności z udziałem lekarza „trwały wiele godzin”. Nie ujawniono na razie oficjalnie, czego dokładnie dotyczyły ani jaki jest status procesowy Dawida K.
Według informacji Radia ZET lekarz miał usłyszeć zarzuty. Prokuratura nie przedstawiła jednak we wtorek publicznie ich szczegółów. Te mają zostać ujawnione podczas zapowiedzianej na środę konferencji prasowej.
Sprawa dotyczy głośnej afery w Szpitalu Południowym w Warszawie. Lekarz, który pełnił funkcję koordynatora SOR, miał w 2025 roku osiągnąć dochody sięgające około 1,6 mln zł. Sprawa wywołała pytania o sposób organizacji pracy oddziału, zawierane umowy oraz nadzór nad miejską placówką.
W przestrzeni publicznej pojawiły się również informacje o możliwym uprzywilejowanym traktowaniu części pacjentów. Wśród doniesień znalazły się twierdzenia, że politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani poza kolejnością, a badania wykonywano im w krótkim czasie od rejestracji.
Przeczytaj również:
- Poważna pomyłka RCB. Alert zamiast do lubelskiego trafił do województwa lubuskiego
- Nawrocki nie spotka się z Putinem na G20 „Uznaję go za dyktatora”
- Trump naciskał na zmianę władzy w Polsce?
Źr. Polsat News
