Artur Barciś przed laty otwarcie odniósł się do swojego podejścia do wiary i Kościoła. Aktor znany m.in. z „Miodowych lat” i „Rancza” zdementował wówczas doniesienia o dokonaniu apostazji. Przyznał jednak, że nie chodzi do kościoła, a czas spędzany w świątyni woli zastąpić kontaktem z naturą.
Artur Barciś od wielu lat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Ogromną popularność przyniosły mu role w takich produkcjach jak „Miodowe lata” czy „Ranczo”. 70-letni artysta jest również aktywny w mediach społecznościowych, gdzie czasami dzieli się z obserwatorami bardziej osobistymi przemyśleniami.
Jednym z tematów, o których Artur Barciś wypowiadał się publicznie, jest jego stosunek do wiary i Kościoła. W 2023 roku aktor zdecydował się zareagować na pojawiające się w mediach informacje, według których miał dokonać apostazji.
Aktor stanowczo zaprzeczył, że formalnie wystąpił z Kościoła. Jednocześnie jasno zaznaczył, że nie uczestniczy w praktykach religijnych. – Oświadczenie. Ponieważ kolejny raz pisze się o mnie nieprawdę, jestem zmuszony zareagować. Wbrew temu, co napisał wczoraj Super Expres, a wcześniej wiele innych pism, nigdy nie dokonałem aktu apostazji. Po prostu, jak większość Polaków, nie chodzę do Kościoła. Wolę chodzić do lasu – oznjamił.
Jeszcze wcześniej stwierdził, że „pożegnał się z Kościołem”. – Niedawno przeczytałem wywiad, którego nigdy nie udzieliłem. Wyszedłem w nim na żarliwego katolika, wręcz dewotę. Podczas gdy ja z Kościołem już dawno się pożegnałem. Coś okropnego – wyznał.
