Co najmniej trzy kontenerowce zostały zaatakowane w rejonie Cieśniny Ormuz – poinformowała agencja Reuters, powołując się na źródła związane z UK Maritime Trade Operations (UKMTO). Do incydentów doszło w bezpośredniej bliskości jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie.
Według dostępnych informacji, jeden z kontenerowców – pływający pod banderą Liberii – został trafiony granatami przeciwpancernymi na północny wschód od Omanu. Kapitan jednostki zgłosił, że w jego kierunku ogień otworzyła irańska kanonierka, na pokładzie której znajdowały się trzy osoby. Mimo ataku nie odnotowano pożaru ani skażeń, a załoga nie ucierpiała.
Kolejny incydent dotyczył greckiego kontenerowca, który również został ostrzelany – wcześniej jednak nie nawiązano z nim łączności radiowej. Trzeci przypadek miał miejsce około ośmiu mil morskich na zachód od Iranu. Statek pod banderą Panamy nie odniósł uszkodzeń, podobnie jak kolejna jednostka z Liberii, która także znalazła się pod ostrzałem w tym samym rejonie.
We wszystkich przypadkach załogi statków pozostały bezpieczne. Zdarzenia miały miejsce w newralgicznym obszarze światowego handlu, przez który przepływa znacząca część globalnych dostaw surowców energetycznych, co dodatkowo zwiększa obawy o stabilność sytuacji w regionie.
Cieśnina Ormuz to strategiczne miejsce dla globalnej gospodarki – przepływa tędy ogromna część ropy naftowej eksportowanej z regionu Zatoki Perskiej. Każde zakłócenie w tym obszarze może przełożyć się na wzrost cen surowców i napięcia na rynkach międzynarodowych.
